poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Księga czarownic” Deborah Harkness – recenzja

    06/10/2025 /

    Dzięki obecnej modzie na perfekcyjnie dopracowane wznowienia, sięgam po książki, które wcześniej nie bardzo znajdowały się w kręgu moich zainteresowań. Tak właśnie było w przypadku pierwszego tomu trylogii autorstwa Deborah Harkness, wznowionej ostatnio przez wydawnictwo MAG. "Księga czarownic", dzięki swojej…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery października 2025!

    05/10/2025 /

    Przyznaję się szczerze, że nie wiem co się stało z wrześniem i dlaczego nagle pojawił się październik. Zdecydowanie ostatnie tygodnie przeminęły tak szybko, że kompletnie ich nie zarejestrowałam, co samą mnie mocno przytłoczyło. Usiłując się jednak pogodzić z rzeczywistością, przygotowałam…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Frela” Magdalena Majcher – recenzja

    30/09/2025 /

    Kryminalny Śląsk Magdaleny Majcher powoli wyrasta na jednego z moich ulubieńców. Nikt tak pięknie nie potrafi obudować prawdziwej historii, wyciągając z niej to, co najbardziej interesujące, dodając jednocześnie od siebie niesamowicie bogatą warstwę psychologiczną. Nie inaczej jest w przypadku "Freli",…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Nie wpuszczaj go” Lisa Jewell – recenzja

    28/09/2025 /

    Pierwszy tydzień jesieni upłynął mi wyjątkowo pracowicie, bo przez trzy dni dokształcałam się w Warszawie i absolutnie na nic więcej nie miałam już siły. Stąd też wyniknęła krótka przerwa w recenzowaniu, ale mam nadzieję, że to tylko chwilowe przesilenie. W…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dzieci Świętej Małgorzaty” Ante Tomić – recenzja

    23/09/2025 /

    Lato dobiegło końca, przechodząc niezwykle płynnie w szarą i chłodnawą już z lekka jesień. Żeby jednak rozstanie nie było zbyt bolesne, zapraszam na recenzję niezwykłej książki. Towarzyszyła mi w trakcie powrotu z mojego krótkiego urlopu w Chorwacji i dostarczyła mi…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Gawra” Grzegorz Brudnik – recenzja

    18/09/2025 /

    Grzegorz Brudnik nie obiecuje gruszek na wierzbie. Obiecał nową Łezkę szybko i słowa dotrzymał, bowiem po niecałych trzech miesiącach od premiery "Roty", w księgarniach pojawiła się "Gawra", dołączając do coraz szerszego grona książek utrzymanych w beskidzkich klimatach. W malowniczym Beskidzie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Czarnobogi” Michał Zgajewski – recenzja

    17/09/2025 /

    Coraz większą popularnością w naszej rodzimej literaturze cieszą się pasma Beskidów, co wyjątkowo mocno mnie raduje, ponieważ lubię czytać o miejscach, w których sama byłam. A sporą część tamtejszych szlaków dobrze znam, chociaż ze znacznie przyjemniejszych wypraw niż te, które…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Batycka. Gorzki smak sukcesu” Bożena Batycka, Magdalena Kuszewska – recenzja

    16/09/2025 /

    W sieci możemy znaleźć mnóstwo przeróżnych kursów dotyczących marki osobistej. Wszystkie guru z internetów zarzucają nas z każdej strony krzykliwymi komunikatami, co musimy, co trzeba koniecznie zrobić i jak się dobrze promować, a co najważniejsze - jak się dobrze sprzedać.…

    czytaj dalej
    By Madusia
1213141516

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (54) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (127) recenzja (373) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (50) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Obcięty kciuk, tajemnicze znaki, stary pamiętnik i Obcięty kciuk, tajemnicze znaki, stary pamiętnik i spisek, który zdaje się ogarniać cały świata. Brzmi poważnie? Ale spokojnie, to Alek Rogoziński!

Piątka przyjaciół od czasów studiów co roku spotyka się w rocznicę swojego poznania. Tym razem musi wystarczyć forma online, ale kiedy jedna z uczestniczek zaczyna wysyłać znaki sugerujące, że jest w niebezpieczeństwie, a później znika bez śladu, robi się zdecydowanie mniej przyjemnie i szybko trzeba się przenieść do życia offline.

A tam na miejscu zostaje znaleziony stary pamiętnik i obcięty kciuk, więc Czwórka przyjaciół postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ale ponieważ to Alek Rogoziński, to możecie być pewni, że po drodze będzie absurdalnie, zabawnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Zapnijcie pasy i jedziemy!

„Pępek świata” ma wszystko, za co lubię książki Alka, szalone zwroty akcji, świetny humor sytuacyjny, nawiązania do współczesności i bohaterów, którzy zdecydowanie nie są idealni. Do tutaj dodatkowo dochodzi jeszcze teoria wielkiego spisku i tajemnicza grupa, która podobno trzyma władzę nad całym światem. 

I właśnie ten humor jest dla mnie największą siłą tej historii. Rogoziński potrafi śmiać się z ludzkich słabości, absurdów codzienności i rzeczy, które czasem aż proszą się o komentarz. A ja po raz kolejny brechtałam się do łez razem z nim!

Po tylu książkach autora mogłabym już chyba powiedzieć, że wiem, czego się spodziewać, a jednak „Pępek świata” po raz kolejny udowodnił mi, że Alek nadal potrafi mnie zaskoczyć!

Zdecydowanie polecam jako świetny przerywnik od mroczniejszych tematów - dobrze jest się czasem zdrowo pośmiać!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #czytampolskichautorów #ksiazkoholizm
z życia książkoholiczki - część 01. #polskiebooks z życia książkoholiczki - część 01.

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #książkoholiczka #takczytam #czytanietopasja
Człowiek renesansu. Miłośnik sztuki. Kochający mąż Człowiek renesansu. Miłośnik sztuki. Kochający mąż. Ukochany ojciec. Bezwzględny zbrodniarz.

Jak zmieścić te wszystkie określenia w jednej osobie? Okazuje się, że można i dlatego Hermann Göring jest jedną z tych postać, o których można czytać godzinami.

„Hermann Göring. Drugi człowiek Trzeciej Rzeszy” Andreasa Molitora to niezwykle obszerna biografia człowieka, który przez lata znajdował się na samym szczycie nazistowskiej władzy. Człowieka uwielbiającego przepych, sztukę, mundury własnego projektu i zaszczyty, a jednocześnie ponoszącego odpowiedzialność za decyzje, które kosztowały życie setek tysięcy niewinnych ludzi. A nawet milionów.

I właśnie ta ogromna sprzeczność jest w tej książce najbardziej fascynująca. Molitor nie ogranicza się wyłącznie do działalności politycznej Göringa. Zagląda również w jego życie prywatne, opowiada o dzieciństwie pozbawionym ciepła, wielkiej miłości do pierwszej żony Carin, uzależnieniu od morfiny, zamiłowaniu do sztuki i stworzonej przez niego posiadłości Carinhall, w której gromadził zrabowane w trakcie wojny dzieła.

Ale też wyraźnie pokazuje, że sympatyczny, nieco groteskowy mężczyzna w dziwacznym mundurze był przede wszystkim wyrachowanym człowiekiem, dla którego własne ambicje, władza i uznanie znaczyły więcej niż ludzkie życie.

To jedna z tych biografii, które czyta się nie tylko po to, żeby poznać życiorys konkretnego człowieka. To przed wszystkim próba zrozumienia, jak ktoś może być jednocześnie tak wielowymiarowy prywatnie i tak potworny w swoich działaniach.

Prawie sto stron przypisów, ogrom źródeł, archiwalne fotografie i bardzo mocno rozbudowana warstwa psychologiczna sprawiają, że dostajemy naprawdę solidne kompendium wiedzy, które pochłonęłam w jeden dzień.

I chyba najbardziej przerażające w tej historii jest to, że za fasadą miłośnika sztuki, wielkiego pana i „człowieka renesansu” krył się ktoś, kto nigdy nie powinien był uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny.

Historia potrafi być naprawdę fascynująca, nawet wtedy, gdy opowiada o ludziach, których nie da się polubić. Za t
Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. 

Spacerując po Rynku Głównym, trudno dziś uwierzyć, że jeszcze niewiele ponad 80 lat temu nie było tam Adasia, a w jego niedalekim sąsiedztwie stała szubienica. A zamiast tańców i śmiechów był strach i były też szczekaczki.

I właśnie między innymi takie historie znajdziemy w książce Jana Jakuba Grabowskiego „Okupowany Kraków. Przewodnik po stolicy Generalnego Gubernatorstwa”.

To zdecydowanie więcej niż przewodnik czy sucha lekcja historii. Ponad 60 archiwalnych fotografii poddanych cyfrowej koloryzacji pozwala spojrzeć na dobrze znane miejsca z zupełnie innej perspektywy. Autor prowadzi nas ulicami Krakowa, począwszy od Dworca Głównego, przez kolejne ulice i uliczki, aż po miejsca kaźni, pokazując nie tylko ślady wojny, które wciąż możemy odnaleźć na miejskich elewacjach, ale też codzienne życie mieszkańców. I nagle okazuje się, że mijając jakiś budynek, możemy przejść obok historii, o której kompletnie nie mieliśmy pojęcia. Nie z tą książką!

Są tu również opowieści o niemieckich planach przebudowy Krakowa, życiu pod okupacją, relacjach z Warszawą, a także niezwykle poruszające historie dotyczące miejsc, w których ginęli ludzie.Szczególnie mocno poruszył mnie fragment dotyczący Sonderaktion Krakau, które to wydarzenie wspominaliśmy w trakcie studiów, składając kwiaty na Cmentarzu Rakowickim.

Po tej książce mam ochotę zrobić coś, co uwielbiam najbardziej, wziąć ją pod pachę i ruszyć w miasto tropem opisanych miejsc. Poszukać śladów kul, spojrzeć inaczej na znane ulice i sprawdzić, ile historii mijamy każdego dnia, nawet o tym nie wiedząc.

„Okupowany Kraków” to jedna z tych książek, które nie tylko czyta się z zainteresowaniem. One sprawiają, że po odłożeniu książki zaczynamy zupełnie inaczej patrzeć na świat wokół siebie.

I myślę, że każdy Krakus, albo po prostu każdy miłośnik historii, powinien mieć ją na swojej półce.

Moje historyczne serduszko wręcz pieje z zachwytu. 11/10!

Premiera jutro 09.09.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_history
W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, naw W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, nawet jeśli wszyscy chcieliby o tym zapomnieć.

Czernik. Stara garbarnia. Brutalnie okaleczone ciało młodej dziewczyny, a przy nim niepozorny guzik powleczony ludzką skórą. Początek jak u Hitchcocka.

Ale to nie wszystko! DNA z guzika nie pasuje do zam0rdowanej, a ślad wiedzie do zaginionej przed laty nastolatki. Przypadek? Nie sądzę, szczególnie że im głębiej komisarz Jakub Lubański wchodzi w tę sprawę, tym więcej tajemnic zaczyna wypływać na powierzchnię. 

„Kamień w wodę” Pauliny Cedlerskiej to kryminał, który zdecydowanie bardziej niż szaloną akcją kupił mnie klimatem. Dusznym, ciężkim i niepokojącym. Takim, w którym niby wszyscy wszystko wiedzą, ale jakoś dziwnie nikt nie ma ochoty powiedzieć całej prawdy. 

Do tego dwie linie czasowe, mocna warstwa psychologiczna i bohaterowie, którzy zdecydowanie nie mają lekkiego życia. Proste rozwiązania tutaj właściwie nie istnieją.

I właśnie takie kryminały lubię najbardziej, gdzie zagadka jest ważna, ale równie mocno liczy się to, co siedzi w głowach bohaterów. Bowiem najstraszniejszym drapieżnikiem jest sam człowiek.

Mam tylko jedno „ale”, gdyż zakończenie pozostawiło mnie z poczuciem niedosytu. Przy tak misternie budowanej historii spokojnie przydałoby się jeszcze kilkadziesiąt stron, żeby ciut mocniej zaakcentować rozwiązanie. Chociaż najlepiej sami to oceńcie - ja polecam! To takie mocne 7/10!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #czytajpolsko #ksiazkanadzis #zdjeciedlaksiazki
problem każdego książkoholika. #polskiebookstagra problem każdego książkoholika.

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #bookreelsofinstagram #książkoholiczka #bookshelf
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top