poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Jedzenie,  Kraków

    Mój własny Kraków: Restaurant Week Polska w L’atmosphere Restaurant&Bar.

    28/10/2018 /

           Koniec października zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim jesień, która w Krakowie ma ostatnio przeróżne oblicza. Raz jest ciepło i słonecznie, a następnego dnia szaro, buro i smogowo. Trzeba się przyzwyczaić, zwłaszcza że dzisiaj zmienialiśmy…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie

    Blogmas: dzień 14. – o tym jak bardzo Sushi Kushi. ;p

    14/12/2016 /

              W czternastym dniu naszego blogmasa skupimy się na jedzeniu. I to na nie byle jakim, bo jednym z moich ulubionych, chociaż zdecydowanie nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wprost przeciwnie, pierwszym sushi jakie spróbowałam,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie

    Blogmas: dzień 4. – czas na pierniczki!

    04/12/2016 /

              Niedziela to idealny dzień, żeby zabrać się za wypieki. 🙂 Od kilku lat jest dla mnie małą tradycją pieczenie pierniczków na Święta. W zeszłym roku z powodu pracy ta sztuka mi się nie udała w…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie,  Kraków

    Mój własny Kraków: bliskowschodnie klimaty na Szerokiej po raz drugi. :)

    28/11/2016 /

           Huhuha, taka zima zła. Przyszła dzisiaj do Krakowa i przykryła miasto białą pierzynką. Może to i lepiej, bo ta wszechobecna szarość już trochę mnie dołowała. Ale nie ma, nie dajemy się smutkowi, bierzemy się w garść i…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie,  Kraków

    Mój własny Kraków: idealny sposób na zimę wg Mr. Pancake.

    16/11/2016 /

              Ostatnie dni nie były łatwe, a od wczoraj jest jeszcze gorzej. Nasza świnka Nataszka wylądowała u weterynarza i została tam na noc, a dopiero za kilka godzin będziemy wiedzieli co jej się dzieje. Jeśli nie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie,  Kraków

    Mój własny Kraków: Restaurant Week Polska w Restauracji Qualita.

    23/10/2016 /

             Mam wrażenie, że każdy kolejny dzień jest coraz krótszy i coraz mniej w jego trakcie robię. Pewnie wiąże się to z faktem, że za trzy dni mam egzamin i mam coraz bardziej mieszane uczucia w stosunku…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie

    Wyjątkowa foodstockowa sobota. :)

    08/11/2014 /

            Im chłodniej się robi w Krakowie, tym większą mamy ochotę, żeby siedzieć w domowych pieleszach, a nie wędrować po górach. Intensywny tryb życia (studia, magisterka, praca) powoduje, iż chwilami nie ma się ochoty ani tym bardziej…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Jedzenie,  Kraków

    Foodstockowa niedziela.

    18/05/2014 /

           Dzisiaj Kraków podzielił się na tych co biegają i na tych co jedzą. My oczywiście zaliczamy się do tej drugiej grupy, więc niemalże punktualnie w samo południe stawiliśmy się na Zabłociu, gdzie na starych pofabrycznych terenach, znajduje się klub…

    czytaj dalej
    By Madusia
12

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (122) recenzja (362) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (48) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Tosia, Miłosz i Jadwiga świętują dziś Międzynarodo Tosia, Miłosz i Jadwiga świętują dziś Międzynarodowy Dzień Świnki Morskiej.

a wiecie, że @mediarodzina.wydawnictwo wydała książeczkę o nich - autorka sama ma świnki morskie, więc powstała z jej osobistych doświadczeń. cudna lektura dla każdego malucha!

#polskiebookstagramy #guineapigoftheday #ksiazkoholizm #guineapigsofinsta #swinkamorska
Starożytność wcale nie jest tak odległa, jak mogło Starożytność wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. Czasem wystarczy jedna książka, by spojrzeć na nią zupełnie inaczej.

„Homer na nasze czasy” Marka Węcowskiego to nie tylko opowieść o autorze „Iliady” i „Odysei”, ale przede wszystkim fascynująca podróż przez historię, literaturę i tysiące lat kultury, która pokazuje jak bardzo homerowe motywy wciąż są obecne w naszym świecie. 

To lektura wymagająca, naszpikowana nazwiskami, teoriami, dygresjami i mnóstwem historycznych tropów. Momentami przytłacza ilością szczegółów, ale jednocześnie tak bardzo zachwyca ogromem wiedzy i pasją autora. Węcowski udowadnia, że nawet po trzech tysiącach lat Homer nadal potrafi zaskakiwać, a jego dzieła kryją znacznie więcej niż zapamiętałam z lekcji języka polskiego. 

Po tej książce nabrałam ogromnej ochoty, by ponownie sięgnąć po „Iliadę” i „Odyseję”, bowiem nowo zyskana perspektywa i świadomość kontekstów, których wcześniej po prostu nie dostrzegałam, zdecydowanie ubogaci ponowną ich lekturę. Będzie teraz przypominała raczej śledztwo i wyszukiwanie historycznego okruszka w każdym słowie. Już nie mogę się doczekać tej niezwykłej wyprawy!

„Homer na nasze czasy” nie jest łatwą lekturą, ale satysfakcja z jej przeczytania jest naprawdę ogromna. Trzymam kciuki, żeby udało się jej trafić do jak najszerszego grona czytelników, gdyż w pełni na to zasługuje. 

Polecam z całego mojego historycznego serduszka, które przez większość lektury aż piało z zachwytu. 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_literanova 

#recenzjaksiazki #czytajpolsko #polskiebookstagramy #ksiazkanadzis #książkoholiczka
Są takie historie, które pachną. Ta dzisiejsza otu Są takie historie, które pachną. Ta dzisiejsza otula zmysły zapachem cytryn, świeżo wyrabianym makaronem i włoskim słońcem. A kiedy tylko zamkniesz oczy, niemal słyszysz gwar rodzinnego domu, śmiech dzieci i szelest makaronu suszącego się na sznurkach, opowiadającego swoją własną historię.

„Francesca i Nunziata” to przepiękna saga rodzinna o kobietach, które w świecie rządzonym przez mężczyzn miały odwagę (albo też nie miały innego wyjścia) zawalczyć o własne miejsce. O więziach silniejszych niż krew, miłości, poświęceniu i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za sukces.

Najbardziej urzekł mnie klimat tej powieści. To historia, która niespiesznie oczarowuje czytelnika smakami, zapachami i włoską codziennością, a jednocześnie pokazuje burzliwe dzieje Włoch i przypomina, że za wielkimi zmianami zawsze stoją zwyczajni ludzie. To zdecydowanie jedno z moich najukochańszych połączeń, które w każdej powieści sprawdza się doskonale. 

Nie wszystko mnie jednak zachwyciło, bowiem momentami narracja odbierała bohaterkom głos, przez co brakowało mi ich emocji i bardziej osobistej perspektywy. Na szczęście nie przesłoniło to tego, co w tej książce najpiękniejsze. 

„Francesca i Nunziata” to opowieść ciepła i nostalgiczna, jak również pełna bólu, trudnych wyborów i konsekwencji, które potrafią ciągnąć się przez całe życie, a czasem nawet przez pokolenia. Dawno nie czytałam tak klimatycznej sagi, która z jednej strony koi, a z drugiej potrafi ścisnąć za serce. To była niezwykła przygoda, mimo iż momentami mogła się dłużyć, to absolutnie wszystko jest w niej na swoim miejscu. Polecam z całego serduszka, to idealna opowieść i to nie tylko na wakacje! 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_koncept 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #italianstyle🇮🇹 #ksiazkanadzis #czytaniejestfajne
gotowi na dzisiejsze premiery? Miłosz przygotował gotowi na dzisiejsze premiery?

Miłosz przygotował szybki przegląd tych, które obecnie mamy już w domu i wychodzi, że znów powinniśmy wybrać się na urlop.🫣

jak docenicie roleczkę, to może będzie więcej, chociaż ciągle to dla mnie czarna magia.

#polskiebookstagramy #bookreelsofinstagram #guineapigsofinsta #noweksiążki #czytajpolsko
zatrzymaj się, odetchnij, zachwyć się chwilą. trz zatrzymaj się, odetchnij, zachwyć się chwilą.

trzy dni urlopu plus weekend hasaliśmy po Dolnym Śląsku, chłonąc jego niepowtarzalną atmosferę.

zamek Książ wydawał mi się mocno przereklamowany, ale wszystkich zachwyty są w pełni uzasadnione. chociaż mnie i tak najbardziej zachwyciły ruiny starego zamku.

a Wy za co lubicie Dolny Śląsk?

#wakacje_fotowtorek_2026 #kobietapotrzydziestce #polskajestpiękna #zamekksiąż #muuvgirls
z jaką książką rozpoczęliście tydzień? ja, zupełn z jaką książką rozpoczęliście tydzień?

ja, zupełnie nieprzypadkowo, zabrałam się za „Zamek Książ. Historia opowiedziana głosami służących”, gdzie dziś spędziliśmy kilka ładnych godzin i przetuptaliśmy jeszcze więcej kilometrów.

cudne miejsce, w pełni rozumiem zachwyty. liczę, że uda mi się kiedyś opisać je na blogasku.

#takczytam #polskiebookstagramy #książkoholiczka #zaczytanairomantyczna #książkara
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top