poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Podróże

    Hiszpańskie opowieści: migawki z lipca + 6 urodziny blogaska!

    27/07/2019 /

          Końcówka lipca oznacza, że minęła już połowa wakacji, ale nie tylko, gdyż jest to też czas, w którym blogasek obchodzi swoje urodziny. Dokładnie 25 lipca sześć lat temu napisałam swojego pierwszego posta tutaj i tak jakoś poszło…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Opowieści z południa Europy – migawki z podróży.

    02/04/2018 /

           Jak to zwykle bywa po powrocie z wyjazdu szybciutko wrzucam migawki, żeby móc pokazać, gdzie nas nosiło. A tym razem przeszliśmy samych siebie (ale tak to bywa, gdy człowiek przed wyjazdem siedzi sam w domu przez tydzień…

    czytaj dalej
    By Madusia

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (109) recenzja (316) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (43) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Lubicie motyw zaginięcie sprzed lat w thrillerach/ Lubicie motyw zaginięcie sprzed lat w thrillerach/kryminałach? To jeden z moich ulubionych i na pewno też jeden z popularniejszych, przez co wydaje się być mocno wyeksploatowany. Jednak Romy Hausmann w „Córeczce” radzi sobie z nim całkiem zgrabnie.

Mija prawie 20 lat od zniknięcia Julie Novak. Sprawa wraca na tapet, gdy Liv Keller, współprowadząca popularny podcast true crime, kontaktuje się z ojcem dziewczyny, Theo. Nie zdaje sobie wtedy sprawy, jak poważne konsekwencje przyniesie to spotkanie. Czytelnicy również, bo zaczyna się wyjątkowo poplątana historia, w której kolejne wątki mnożą się jak szalone, a każdy z nich staje się coraz bardziej zaskakujący.

Największą siłą książki jest klimat, duszny, niepokojący, trzymający w napięciu oraz postać Theo Novaka, cierpiącego na demencję. Jego chaotyczna, poszatkowana narracja bywa wymagająca, ale jednocześnie niezwykle autentyczna i poruszająca. To ciągle wyjątkowo rzadko stosowana forma przedstawiania historii, która mocno osiada mi na serduszku.

Romy Hausmann świetnie operuje niejednoznacznością, bowiem tutaj absolutnie nikt nie jest do końca niewinny ani winny, a prawda długo pozostaje poza zasięgiem.

Autorka ciekawie porusza też temat podcastów true crime i ich realnego wpływu na życie ludzi. Gdzie kończy się „tylko zadawanie pytań”, a zaczyna krzywda? Cieszę się, że i na ten wątek znalazło się miejsce.

„Córeczka” to wciągający thriller psychologiczny, który mimo drobnych klisz, trzyma w napięciu do samego końca, do ostatniej strony. Już dla samej postaci Theo Novaka, naprawdę warto po nią sięgnąć.

Premiera już jutro, 11.02.

Szersza recenzja czeka przedpremierowo na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab 

#czytamirecenzuję #recenzjaksiążki #recenzentkaksiążek #takczytam #czytelniczka
Zauważyliście, że historia świata to historia mężc Zauważyliście, że historia świata to historia mężczyzn? Już od pierwszych lekcji historii zastanawiałam się, gdzie się podziały kobiety i czemu praktycznie w ogóle się o nich nie uczymy, szczególnie w starożytności? I dlaczego, gdy już się pojawią, tak często sprowadza się je do roli „ładnego dodatku”, pomijając charakter, sprawczość i realny wpływ?

Daisy Dunn w swojej monumentalnej książce „Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły” zrobiła coś absolutnie wyjątkowego - przedzierając się przez mrok przez ponad 3000 lat historii, od Krety po Rzym, wydobywa z mroku kobiety, którym odebrano głos. Ta książka jest efektem ogromnej, skrupulatnej pracy badawczej, opartej na fragmentarycznych źródłach, bez fabularyzowania i dopisywania „ładnych historii”.

Nie jest to książka ani lekka, ani prosta, bowiem mnogość imion, ludów i bóstw potrafi zmęczyć, a chwila nieuwagi kosztuje zgubienie wątku (nomen omen). Ale właśnie w tym tkwi siła i uczciwość prawdziwej badaczki. To historia bez upiększeń, za to z ogromnym szacunkiem do faktów. Dunn nie dopowiada, nie tworzy własnych teorii, opiera się na tym, co udało się jej (i wszystkim innym przed nią) odnaleźć w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach. Zaskakujące jest, jak wiele można odczytać bez słów. 

„Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły” to prawdziwy must read dla fanek historii (nie tylko starożytnej), ale również i dla tych wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak systemowo spychano kobiety na margines, a mimo to zawsze znajdowały się takie, które potrafiły ten margines przekroczyć.

Ta książka to hołd dla kobiet pozostających już na zawsze w mrokach historii. Z całego serduszka ją polecam.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwoliterackie 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #czytaniejestfajne #kochamczytac
Gotowi na nadchodzący tydzień? Ja wyjątkowo tak, b Gotowi na nadchodzący tydzień? Ja wyjątkowo tak, bo jak doskonale wiecie z moich story, przebywam właśnie na wakacjach. I czuję się jak w raju!

Dzisiaj chciałam napisać recenzję najnowszej książki Schmitta „Światło szczęścia”, będącą czwartym tomem serii „podróże przez czas”, ale przyznaje się szczerze, że mam z nią ogromny problem.

Treściowo jest znakomita, widać, że Schmitt mocno siedział nad reaserchem, bo odmalował starożytną Grecję zupełnie jakby towarzyszył głównemu bohaterowi. Wędrówka poprzez najważniejsze miejsca, bliższe kontakty z osobami, o których uczyliśmy się w szkołach. Moje historyczne serduszko powinno być zachwycone.

Powinno, jednak nie było.

I winą za ten fakt obarczam wyłącznie siebie - to nie jest cykl, do którego można wejść w połowie, niemal z marszu, bez przygotowania. Kontekst wynikający z wcześniejszych wydarzeń, niuanse trzech pierwszy opowieści odgrywają tak znaczącą rolę, że nie można ich pominąć.

Książkę przeczytałam, ale to nie miało większego sensu, przynajmniej dla mnie. Skorzystałam jednak z promocji (ciągle aktywnej) w @ksiegarnia_znak i mam już trzy wcześniejsze części. Po urlopie będę nadrabiała i recenzowała na bieżąco przygody Noama.

post powstał we współpracy barterowej z @znak_literanova
Jak Wam czytelniczo poszło w styczniu? Trafiliście Jak Wam czytelniczo poszło w styczniu? Trafiliście już na coś, co zachwyciło Was i chwyciło za serduszko?

U mnie, jak doskonale wiecie, początek roku był wyjątkowo mocno wyczerpujący po każdym względem, więc w wolnych chwilach wyłącznie uciekałam w świat lektur, stąd też wziął się ten potężny stos. 

Dwadzieścia cztery papierowe lektury plus trzy ebooki to naprawdę zacny wynik, nawet jak na mnie. Na szczęście, trafiałam idealnie na lektury, o których nawet nie wiedziałam, że są mi potrzebne. Taką książką była „głowa do góry, cykl do przodu”, a największe wrażenie wywarła na mnie „ostatnia zapałka”, która na pewno znajdzie się w gronie najbardziej poruszających książek roku 2026.

#podsumowaniemiesiąca #czytanietopasja #kochamczytac #polskiebookstagramy #somanybookssolittletime
Na którą książkę najbardziej czekacie w lutym? U m Na którą książkę najbardziej czekacie w lutym? U mnie zebrała się cała lista i właśnie zmaterializowała się na blogasku w postaci wpisu z zapowiedziami - wiem, że je lubicie!

A ja wracam do pakowania i ogarniania wszechświata, bo wiadomo, że dwa i pół dnia przed wyjazdem na wakacje WSZYSTKO jest pilne i na wczoraj!

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #czytanietopasja #książkoholiczka #bookbloggersofinstagram
Lubiliście w szkole historię? Ja od czwartej klasy Lubiliście w szkole historię? Ja od czwartej klasy podstawówki stwierdziłam, że to będzie mój ulubiony przedmiot i po upływie trzech dekad, ta miłość ciągle się rozwija. Stąd też moja słabość do wszelakich książek historycznych i dziś o jednej takiej opowieści chcę opowiedzieć. Bo to jeszcze debiut jest!

„Revolterium” Bernarda Gromka to historia prawdziwa, bez romantyzowania klęsk i bez żadnej litości dla mitów. 

Kraków 1848 roku tonie w błocie, przemocy i strachu, a przetrwać mogą tylko ci naprawdę twardzi i bezwzględni. Maks Krom to wyniszczony więzieniem, zmęczony „bohater narodowy”, który nie chce już być mięsem armatnim, staje się twarzą straconego pokolenia (aczkolwiek ta nazwa kojarzy się z zupełnie innym czasem, to i tu pasuje idealnie, niestety). Mimo mitu ocaleńca jako ten, co przeżył uwięzienie po nieudanym powstaniu, musi radzić sobie sam, a gdy niemal od razu wpada w ramiona byłego znajomego (hrabiego!) wie, że łatwo już było.

Nie uświadczycie tu gloryfikowania śmierci ani powstańczych uniesień. Jest za to brutalna prawda, krew, brud i boleśnie okrutny świat, w którym marzenia o wolności snują arystokraci, a płacą za nie inni. Oprócz tego mamy tu również dynamiczną akcję, charakterystyczną tarantinowską bezczelność, wiernie oddane tło historyczne i bohaterów z krwi i kości, głównie mocno nieidealnych. Ale gdzieś pomiędzy tym wszystkich, zaplątał się zupełnie niespodziewany, kruchy promyk światła, tak urzekający w tym całym okrutnym bagnie i błocie.

„Revolterium” to odważny debiut, który wywraca znane narracje i pokazuje historię w całej jej okropności. I ja to kupuję to w całości i czekam na więcej. Brawo @bernardgromek 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_literanova 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #recenzentkaksiążek #polskiebookstagramy #czytajpolsko
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top