Książki

Zaczytana Madusia: „”Proces o minispódniczkę” Oriana Fallaci – recenzja

Oriana Fallaci jest jednym z symboli kobiecego dziennikarstwa, kojarzoną głównie z tematami politycznymi i światopoglądowymi. Początki jej pracy nie przebiegały pod znakiem tak poważnych zagadnień, chociaż, jak dowiemy się z lektury książki „Proces o minispódniczkę”, nawet o modzie potrafiła wypowiadać się w sposób interesujący i mocno kontrowersyjny. Zapraszam na jej recenzję!

Dwudziesty wiek był czasem ogromnych przemian społecznych, kulturowych i światopoglądowych. Szczególnie czasy po drugiej wojnie światowej stały się momentem zwrotnym, gdy kobiety coraz mocniej akcentowały swoją niezależność, nie dopuszczając do powrotu do przypisanych im wcześniej ról. Nowe kierunki rozwoju nie uniknęły także i świata mody, stającego się kolejnym polem bitwy, gdzie tradycja ścierała się z nowością, a elegancja prowokacją. I właśnie w ten niezwykle barwny krajobraz wyruszyła młoda włoska dziennikarka, zupełnie nie zdająca sobie sprawy, z tego co ją czeka.

Jest coś takiego tekstach przeprowadzanych przez Orianę Fallaci, że po prostu chce się je czytać. Za pomocą słów potrafiła sprawić, że czytelnik stawał się częścią poznawanej historii. Już na młodym etapie kariery nie przepraszała za swoją obecność, rozpychając się łokciami wszędzie tam, gdzie akurat się pojawiała. Doskonałym przykładem są właśnie niepublikowanego wcześniej w naszym kraju artykuły i wywiady zawarte w zbiorze o intrygującym tytule „Proces o minispódniczkę. Miss Fallaci podbija świat mody”. Co ciekawe, tytułowy proces okazuje się mieć zupełnie inny przebieg, niż sama zakładałam na początku, dzięki czemu postać panny Oriany staje się jeszcze mniej jednoznaczna.

Oriana Fallaci, pomimo młodego wieku i wynikającego z niego braku doświadczenia życiowego, nie traciła pewności siebie, zapewne nadrabiając tupetem i pewnością siebie. Jej spotkania z znanymi na całym świecie projektantami nie są podszyte żadną nutą niepewności, traktuje ich jak równych sobie, często jednak zachwycając się ich geniuszem. Nie zawsze jednak talent do tworzenia wiązał się ze szczęśliwym życiem czy wolnością, często równał się nakładanym sobie samemu kajdanom, które krępowały każdy ruch. Dobrym przykładem jest wspominany często w artykułach Christian Dior, przytłoczony i zmęczony stworzonym przez siebie imperium modowym. Nawet bycie na szczycie nie gwarantuje szczęścia.

„Proces o minispódniczkę” to wyjątkowo intrygująco stworzona antologia modowych przygód Oriany Fallaci. Czyta się je z lekkością, oczami wyobraźni widząc pełną zawziętości młodą kobietę, która sama też dopiero zaczyna odkrywać świat mody i bawić się własnym stylem. Dzięki jej artykułom mamy szansę zajrzeć za kulisy najsłynniejszych atelier francuskich, które do dziś są niemalże przedmiotem kultu fanatyków mody. Nie spodziewałam się, że niektóre postacie zaintrygują mnie tak bardzo, że zacznę bardziej zgłębiać ich życiorysy, jednocześnie spoglądając na modę jako na coś zdecydowanie większego niż same ubrania. Polecam, to naprawdę wyjątkowo ciekawa tematyka i to nie tylko dla kobiet!

/*współpraca barterowa z wydawnictwem Znak Koncept/ dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *