
Włoskie opowieści: migawki z majowej Italii.
Najtrudniej jest podjąć decyzję i od razu wdrożyć ją w życie. Od kilku ładnych miesięcy powtarzam sobie, że wracam do pisania i nic się nie dzieje. Czasem tylko coś wymyślę, coś przyjdzie mi do głowy, ale dalej nic z tym nie robię. Aż dzisiaj, po trwającej cały weekend migrenie, powiedziałam: „basta!” I tak oto powstaje dzisiejszy, krótki post – migawki z naszego majowego pobytu we Włoszech. Od czegoś trzeba zacząć!

Nie będę się dzisiaj rozpisywać o całej wycieczce i miejscach, które zobaczyliśmy (a trochę ich było), wrzucę tylko dawnym zwyczajem migawki z podróży – zdjęcia, które mniej więcej ukazują naszą wyprawę. Toskania na początku maja bywa jeszcze mocno kapryśna, więc pogoda nie zawsze nam dopisywała i trzeba było mocno kombinować – zwłaszcza gdy w pewnym momencie mieszkaliśmy w agroturismo w miejscu, gdzie dookoła nie było kompletnie nic. Jak sobie poradziliśmy – na pewno dowiecie się z lektury kolejnych postów. Będzie też na pewno sporo o naszym odkryciu tego wyjazdu, którymi okazały się darmowe źródła termalne (odwiedziliśmy trzy różne miejscówki i osobiście się zakochałam w tym sposobie spędzania zimniejszych dni). Na razie zapraszam jednak do obejrzenia skromnej galerii:





Włochy to nie tylko piękne widoki i przecudne miejsca, ale to także pyszna kuchnia, którą osobiście uwielbiam. Ten wyjazd kolejny raz udowodnił, że im prostsze jedzenie tym lepiej smakuje. No i jeszcze to wino – w jednym hotelu mieliśmy je na zeszyt – brało się wybraną butelkę z kieliszkami i wpisywało do zeszytu nazwę wina i pokoju, a kwotę doliczali do rachunku. Świetna sprawa. I świetne wino. Aż zatęskniłam za słoneczną Italią, ale w tym roku będę tam wracała już tylko na blogasku. Ale to i tak dobrze! Mam nadzieję, że będziecie mi w tej wędrówce towarzyszyć. 🙂

One Comment
Ania | wroznestrony.pl
Ach Włochy… Tęsknię za tym krajem, już 2,5 roku tam nie byłam i w tym roku raczej też nie będę. Miło zatem choć obejrzeć zdjęcia z takich cudnych miejsc 🙂