Książki

Zaczytana Madusia: „Rozmowy norymberskie” Leon Goldensohn – recenzja

Ciężko mi zacząć tak, żeby nie brzmiało to wszystko zbyt górnolotnie czy banalnie, ale zło ostatnio bardzo nam spowszechniało. Wybuchające coraz to nowe konflikty sprawiły, że liczby stały się tylko statystyką, a przecież za każdą z nich kryje się człowiek i jego historia. Wydawać by się mogło, że po doświadczeniach drugiej wojny światowej niektóre rzeczy już nigdy się nie zdarzą, a mimo to, nie udało się ich uniknąć. Temat rozliczeń powojennych, szczególnie w Niemczech, jest niezwykle ciekawy, a „Rozmowy norymberskie” autorstwa Leona Goldensohna to lektura, z którą warto spędzić czas. Zapraszam na recenzję!

Procesy norymberskie po drugiej wojnie światowej to najgłośniejsze z wydarzeń związanych z rozliczeniami tych mrocznych czasów. Nie mogło być przecież tak, że nikt nie zostanie ukarany, chociaż wielu winnych z najwyższych kręgów udało się uniknąć odpowiedzialności z różnych powodów. Na pewno samobójcze śmierci mocno rozczarowały zwycięzców, wszak to dopiero byłyby historyczne procesy z takimi oskarżonymi na ławach sądowych. Niestety, trzeba było zadowolić się tymi, którzy zostali, aczkolwiek nie było to takie proste. Było to bowiem wydarzenie bezprecedensowe, a ustalenia między aliantami trwały do ostatnich chwil.

„Rozmowy norymberskie” skupiają się jednak na tym, co działo się za kulisami scen sądowych, a dokładniej w więziennych celach osadzonych. Aby zapobiec odebraniu sobie życia przez więźniów (co nabrało znaczenia po samobójczej śmierci Hermanna Göringa) znajdowali się oni pod stałym nadzorem, w małych pokoikach, gdzie sprzęt został zredukowany praktycznie do minimum, bez żadnych pasków czy sznurówek. Byli też praktycznie odizolowani od innych osób, więc każdy kontakt z drugim człowiekiem był dla nich niezwykle ważny. I tego faktu właśnie skorzystał autor książki, Leon Goldensohn, amerykański psychiatra wojskowy, których spędził w ten sposób ponad pół roku.

Powstała z jego notatek książka ma niezwykłą wartość – za ich pośrednictwem możemy lepiej poznać osoby, stojące za całą machiną śmierci, którą stanowiła przed swoim upadkiem Trzecia Rzesza. Autor skupiał się w większości na słuchaniu tego, o czym chcieli mu opowiadać, rzadko kiedy narzucając tematy rozmowy czy sugerując odpowiedzi. Niektóre rozmowy wydają się mocno drętwe, inne absolutnie nic nie wnoszą, tylko część z nich pozwala nam spojrzeć w głąb psychiki rozmówcy czy też poznać mechanizmy rządzenia krajem, bowiem postawy więźniów były bardzo zróżnicowane. Jedni sypią nazwiskami, wydarzeniami, wspomnienia w ich pamięci ciągle są żywe, drudzy zasłaniają się całkowitą niepamięcią czy też nawet niewinnością (bo przecież tylko wykonywali rozkazy albo też sami nigdy nie pociągnęli za spust, mimo iż byli twórcami niektórych rozwiązań), a jeszcze inni skupiają się na zupełnie innych tematach, jak sztuka czy rodzina.

Ten ostatni temat pozwala nam spojrzeć na środowisko, w którym się oskarżeni wychowywali, co na nich wpływało, jakie kwestie były dla nich istotne i jak to się przełożyło na ich dorosłe postępowanie. Tu mogę sobie pozwolić na drobny spojler, bo to wiadomo z historii, że nie miało to większego znaczenia i wśród osób odpowiedzialnych na tragedię drugiej wojny światowej znaleźć możemy cały przekrój społeczny.

„Rozmowy norymberskie” nie dają odpowiedzi, skąd się bierze zło. Nie znajdziemy w nich rozwiązania, czego należy unikać, żeby podobne wydarzenia już nigdy nie miały miejsca. Książka ta uświadamia nam, że praktycznie każdy człowiek jest podatny na manipulacje i na propagandę sączoną ze wszystkich stron. I nie ma tu znaczenia, kim jesteś, gdzie się wychowałeś, czego się nauczyłeś – czasem każdy potrzebuje kogoś, w kogo może wierzyć, że to właśnie ten lider (bo zawsze musi być jakiś przywódca, który porwie tłumy) jest kimś, kto reprezentuje nasze sprawy i wartości. I tak, jeśli zauważyliście tutaj drobny przytyk do naszych czasów, to dokładnie o to mi chodziło. Populizm to zwykle pierwszy krok. A książkę zdecydowanie polecam – kawał historii dającej do myślenia.

/*współpraca barterowa z wydawnictwem W.A.B./ dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *