poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 19. – hej kolęda, kolęda! :)

    19/12/2016 /

         Ostatnie dni przed Świętami będą dla mnie czasem głównie sprzątania. Przyjechałam bowiem wczoraj z moimi świntuchami do rodziców i mam w planach ogarnąć swój stary pokój, a uwierzcie, trochę klamotów tutaj nazbierałam. 😉 Sprawy zaś zupełnie nie będą…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 18. – zrób to sam: dwie proste ozdoby. :)

    18/12/2016 /

             W ostatnią niedzielę przed świętami zajmiemy się rękodziełem. ;p Nie będzie to nic szczególnie wyszukanego, bo nie ukrywajmy, posiadam dwie lewe ręce i generalnie nigdy nic mi z prac technicznych nie wychodziło. Ostatnio jednak coś mnie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 17. – 7 gier na udany wieczór.

    17/12/2016 /

             Ostatni weekend przed Świętami właśnie się rozpoczął. Nie wiem czy Wam też tak czas szalenie szybko biegnie, ale mnie ostatnio dni po prostu przemykają tak błyskawicznie, że ledwo wyrabiam się ze wszystkim, co sobie założyłam. 😉…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 16. – krakowska choineczka. :)

    16/12/2016 /

            Jeśli uważałam, że wczorajsza notka była dzisiaj krótka, to się mocno pomyliłam, bo dzisiejsza pobije wszelkie blogaskowe rekordy. Chciałabym Wam bowiem pokazać naszą krakowską choineczkę, która pojawiła się u nas dwa dni temu. Nie grzeszy wielkością,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 13. – trzynaście seriali na trzynasty dzień grudnia. ;)

    13/12/2016 /

             Na początku powiem szczerze – jestem niepoprawną serialoholiczką. Zaraz obok książek na liście ulubionych moich zajęć niewymagających większej aktywności jest oglądanie seriali. Nic na to nie poradzę i nie wstydzę się tego, że potrafię machnąć jeden…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 12. – ulubione świąteczne reklamy. :)

    12/12/2016 /

           Poniedziałek i \”rozpoczął się ostatni tydzień co Święta poprzedza\” jak napisał w swoim genialnym wieczór \”Czterdziesta czwarta\” Marcin Świetlicki. Stąd też pomysł, abyśmy dzisiaj poczuli znowu świąteczny klimat na blogasku, wszakże to już półmetek blogmasa. Były już…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 11. – a ona taka w tej białej sukience. :))

    11/12/2016 /

            W drugim dniu weekendu trzymamy się dalej tematów podróżniczych, chociaż dzisiaj będzie on wyłącznie tłem. Postanowiłam bowiem zrobić pierwszą i zapewne jedyną w dziejach bloga notkę… uwaga, uwaga, fanfary… o modzie. ;p A dokładniej rzecz ujmując…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Lifestyle

    Blogmas: dzień 9. – moje świąteczne inspiracje.

    09/12/2016 /

             Dzisiaj piąteczek i tak pomyślałam, że wreszcie zrobię jakiegoś niezobowiązującego posta. Prawda jest jednak taka, że mój cały misterny pomysł na dziewiąty dzień blogmasa runął z powodu sushi. 😉 Opowieść miała bowiem właśnie skupić się na…

    czytaj dalej
    By Madusia
12345

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (108) recenzja (314) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (43) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Jak Wam czytelniczo poszło w styczniu? Trafiliście Jak Wam czytelniczo poszło w styczniu? Trafiliście już na coś, co zachwyciło Was i chwyciło za serduszko?

U mnie, jak doskonale wiecie, początek roku był wyjątkowo mocno wyczerpujący po każdym względem, więc w wolnych chwilach wyłącznie uciekałam w świat lektur, stąd też wziął się ten potężny stos. 

Dwadzieścia cztery papierowe lektury plus trzy ebooki to naprawdę zacny wynik, nawet jak na mnie. Na szczęście, trafiałam idealnie na lektury, o których nawet nie wiedziałam, że są mi potrzebne. Taką książką była „głowa do góry, cykl do przodu”, a największe wrażenie wywarła na mnie „ostatnia zapałka”, która na pewno znajdzie się w gronie najbardziej poruszających książek roku 2026.

#podsumowaniemiesiąca #czytanietopasja #kochamczytac #polskiebookstagramy #somanybookssolittletime
Na którą książkę najbardziej czekacie w lutym? U m Na którą książkę najbardziej czekacie w lutym? U mnie zebrała się cała lista i właśnie zmaterializowała się na blogasku w postaci wpisu z zapowiedziami - wiem, że je lubicie!

A ja wracam do pakowania i ogarniania wszechświata, bo wiadomo, że dwa i pół dnia przed wyjazdem na wakacje WSZYSTKO jest pilne i na wczoraj!

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #czytanietopasja #książkoholiczka #bookbloggersofinstagram
Lubiliście w szkole historię? Ja od czwartej klasy Lubiliście w szkole historię? Ja od czwartej klasy podstawówki stwierdziłam, że to będzie mój ulubiony przedmiot i po upływie trzech dekad, ta miłość ciągle się rozwija. Stąd też moja słabość do wszelakich książek historycznych i dziś o jednej takiej opowieści chcę opowiedzieć. Bo to jeszcze debiut jest!

„Revolterium” Bernarda Gromka to historia prawdziwa, bez romantyzowania klęsk i bez żadnej litości dla mitów. 

Kraków 1848 roku tonie w błocie, przemocy i strachu, a przetrwać mogą tylko ci naprawdę twardzi i bezwzględni. Maks Krom to wyniszczony więzieniem, zmęczony „bohater narodowy”, który nie chce już być mięsem armatnim, staje się twarzą straconego pokolenia (aczkolwiek ta nazwa kojarzy się z zupełnie innym czasem, to i tu pasuje idealnie, niestety). Mimo mitu ocaleńca jako ten, co przeżył uwięzienie po nieudanym powstaniu, musi radzić sobie sam, a gdy niemal od razu wpada w ramiona byłego znajomego (hrabiego!) wie, że łatwo już było.

Nie uświadczycie tu gloryfikowania śmierci ani powstańczych uniesień. Jest za to brutalna prawda, krew, brud i boleśnie okrutny świat, w którym marzenia o wolności snują arystokraci, a płacą za nie inni. Oprócz tego mamy tu również dynamiczną akcję, charakterystyczną tarantinowską bezczelność, wiernie oddane tło historyczne i bohaterów z krwi i kości, głównie mocno nieidealnych. Ale gdzieś pomiędzy tym wszystkich, zaplątał się zupełnie niespodziewany, kruchy promyk światła, tak urzekający w tym całym okrutnym bagnie i błocie.

„Revolterium” to odważny debiut, który wywraca znane narracje i pokazuje historię w całej jej okropności. I ja to kupuję to w całości i czekam na więcej. Brawo @bernardgromek 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_literanova 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #recenzentkaksiążek #polskiebookstagramy #czytajpolsko
Gotowi na luty? Ja w piątek zaczynam urlop, więc j Gotowi na luty? Ja w piątek zaczynam urlop, więc jakoś te kilka dni dociągnę, szczególnie że przez ostatni tydzień zajmowałam się wyłącznie ukochaniem mojej wewnętrznej dziewczynki (kto oglądał film Teściowie 3, ten zrozumie).

A w ten mroźny wieczór mam dla Was rozgrzewający thriller Maxa Czornyja, który mocno mnie zaskoczył.

Luksusowy hotel w Beskidzie Sądeckim, wystawna kolacja walentynkowa, szampan lejący się strumieniami, a tuż za ścianą dramat, którego nie da się zagłuszyć muzyką ani blichtrem. Zaginięcie dziecka. Cisza, pytania bez odpowiedzi i rodzina, która z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się rozpada.

A po roku historia wydaje się zataczać koło i cały koszmar zaczyna się na nowo…

„Gdzie jesteś siostrzyczko?” Maxa Czornyja to psychologiczny thriller, który zaskakuje, nie tylko samą fabułą. Autor pokazuje luksus bez szczęścia, żałobę bez zamknięcia i ludzi, którzy funkcjonują gdzieś w szarej strefie moralności. Nie ma tu prostych podziałów na dobro i zło, za to stykamy się z narastającym napięciem i tajemnicami, które piętrzą się niczym matrioszka.

To zdecydowanie lżejsze (i praktycznie bezkrwawe!) oblicze Czornyja, ale wcale nie mniej porażające. Akcja powoli wciąga, perspektywy się zmieniają, a gdy myślisz, że wiesz już wszystko, to Max skutecznie wyprowadza czytelnika w pole. 

Pochłonęłam tę historię w jeden wieczór, ale siedziała później ze mną jeszcze przez dłuższy czas. Polecam, jest dobrze!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #czytampolskichautorów #polskiebookstagramy #kochamczytac
Lubicie skandynawskie kryminały? Mnie przyciąga do Lubicie skandynawskie kryminały? Mnie przyciąga do nich ich szorstkość i mroczny klimat, a w pierwszej samodzielnej książce Henrika Fexeusa, dotychczas znanego z duetu z Camilla Läckberg, zdecydowanie tego nie brakuje.

„Zwierzę ofiarne” to mroczny, brutalny kryminał, zaczynający się niewinnie, bo od tajemniczego maila, który później rozpędza się jak kula śnieżna, wciągając bohaterów (i czytelnika) w śmiertelną grę o prawdę, pamięć i sekrety sprzed lat. 

David Lund nie pamięta pierwszych 12 lat swojego życia. Nieprzypadkowo, bo kiedy zaczyna szukać odpowiedzi, dzieją się rzeczy niebezpieczne, a spirala śmierci wydaje się nakręcać jak dziecięca zabawka. Nikt tu nie jest bezpieczny, a wiedza staje się najpotężniejszą walutą, gdy stawką jest życie albo śmierć. Nie ma nic pośrodku.

To historia pełna mroku, przemocy i moralnych szarości, tak bardzo niejednoznacznych. Narracja jest wieloosobowa, historię budujemy z fragmentów wyłuskiwanych z różnych linii czasowych, a każdy z bohaterów coś ukrywa. Wszystko to brzmi jak przepis na sukces, aczkolwiek nie obywa bez zgrzytów. Nie wszystkie wątki dostają swoje rozwiązania, a finał bardziej otwiera drzwi do kolejnych części serii niż cokolwiek wyjaśnia.

ALE! Bohaterowie są naprawdę świetnie napisani (patrz Florence), pojawia się zaskakujący wątek miłosny, a absolutnym skradaczem scen jest buldog Kreskin, grubiutki promyk radości w oceanie zła.

Czy to jest książka idealna? Nie.
Czy wciąga jak diabli? Zdecydowanie tak, bo zajęła mi jedno popołudnie z przerwami na kilka herbatek.

I to w sumie najlepsza rekomendacja, jaką mogę dać.

Premiera w środę 28.01.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy z @wydawnictwoczarnaowca 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #guineapigoftheday #czytambolubie #polskiebookstagramy
Gdybyście mieli przeczytać jedną książkę w tym rok Gdybyście mieli przeczytać jedną książkę w tym roku, to niech to będzie „Ostatnia zapałka”.

Są książki, które się czyta. 
I są takie, które się przeżywa, a „Ostatnia zapałka” należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii.

To krótka, oszczędna w słowach opowieść, która potrafi rozszarpać serce na strzępy, zanurzyć w smutku, rozpalić gniew, boleśnie uświadomić niesprawiedliwość świata. Historia snuta z kilku perspektyw odsłania dziecięce traumy, rodzinne schematy i pytanie, czy naprawdę da się uciec od tego, co zapisane w przeszłości.

Troje na czworo. 
Fatum. 
Los.
Przeznaczenie. 

A może jednak mamy wybór?

Są tu fragmenty tak przejmujące, że po ich przeczytaniu zostaje już tylko cisza i przełykane w niej słone łzy. 

Na pocieszenie pojawia się myśl, że dobro często istnieje w drobnych gestach, cichych ludziach, o których nikt nie napisze w podręcznikach historii.

To książka, którą najlepiej czytać wieczorem, w samotności, ale jej lekturze bardzo chce się kogoś przytulić. 

„Ostatnia zapałka” sprawia, że chce się być lepszym człowiekiem.

Czytajcie. Naprawdę warto.

Premiera w środę 28.01.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_koncept - narodziła się z chęci przytulenia i ukochania całego świata. 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #czytambolubie #ksiazkowelove #recenzjaprzedpremierowa
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top