poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

Książki

Zaczytana Madusia: „Andrzej Kowerski. Szpieg bez cienia” Monika Koszewska – recenzja

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Zamknięte w lodzie” Izabela Janiszewska

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Król popiołów” S.A. Cosby – recenzja przedpremierowa

read more
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zuchwałe dziewczyny” Rachel Hawkins – recenzja

    01/06/2026 /

    I nagle przyszedł czerwiec, którego zupełnie się nie spodziewałam. Tegoroczny maj przeminął mi błyskawicznie, zostawiając po sobie jedynie migawki wspomnień i rosnące stosy zaległości, dlatego też moim planem jest jego sukcesywne zmniejszanie się. O szczegółach się nie będę rozpisywała, bo…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Nie uwierzysz, kto zabił” Max Czornyj – recenzja

    26/05/2026 /

    Małymi kroczkami. To ostatnio moja ulubiona metoda działania, pozwalająca mi radzić sobie z presją, którą najczęściej narzucam sama na siebie. Muszę jednak uważać, bo ciągle lubię skrajności i pilnuję się, by nauka odpuszczania sobie nie poszła za daleko. Stąd też…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dobra samarytanka” John Marrs – recenzja

    25/05/2026 /

    Z każdym kolejnym dniem coraz ciężej jest mi zasiąść z powrotem do pisania, szczególnie gdy widzę piętrzące się stosy książek - tych przeczytanych i tych, które ciągle czekają na swoją kolej. Moja motywacja szoruje po dnie, maj zupełnie nie cieszy…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zamknięte w lodzie” Izabela Janiszewska

    13/05/2026 /

    I znów nadszedł w moim życiu taki okres, gdy gonię swój ogonek i dogonić go nie mogę, bo przecież kiedyś trzeba spać. A im starsza jestem, tym organizm mniej wybacza i nie można szarżować tak, jak to miało miejsce kilkanaście…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy – recenzja

    10/05/2026 /

    Pierwsza książka autorki, "Dziki mroczny brzeg" wstrząsnęła mną dogłębnie. Jej szorstka forma i mocno chropowaci bohaterowi mocno zapadli mi w pamięć i często do niej wracam w rozmowach ze znajomymi. Kiedy pojawiła się informacja, że w maju ukażą się "Kiedyś…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery maja 2026!

    06/05/2026 /

    Przez majówkę na łonie natury i w świecie gdzie Internet był wyjątkiem, złapałam lekką zadyszkę w pisaniu, czego dowodem jest dzisiejszy wpis. Już ta pierwsza środa maja to prawdziwy wysyp naprawdę udanych premier - wiem, bo lekturę kilku mam za…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Czarne morze” Michał Śmielak – recenzja

    05/05/2026 /

    I znowu przyszedł maj! Cieszę się jak dziecię, bowiem jest to zdecydowanie mój najulubieńszy miesiąc w roku, a na pewno ten najpiękniej pachnący. Od razu człowiekowi lżej na serduszku, a że dodatkowo całą majówkę przesiedziałam w lesie, praktycznie bez żadnych…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zemsta. Kulisy powrotu Donalda Trumpa do władzy” Alex Isenstadt – recenzja

    28/04/2026 /

    Donald Trump jaki jest, to każdy widzi, ale każdy widzi go inaczej. To jedna z tych postaci, którą ciężko jednoznacznie określić, a ostatnie lata jego działalności na pewno nie sprzyjają prostym ocenom. Już jego pierwsza kadencja jako prezydenta Stanów Zjednoczonych…

    czytaj dalej
    By Madusia
12345

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (123) recenzja (363) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (49) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

książkowe premiery 12.08. współpraca z wydawnictw książkowe premiery 12.08.

współpraca z wydawnictwami.

#polskiebookstagramy #książkoholiczka #bookstagrampolska #bookgirl #ksiazkanadzis
Stalo się. Skończyłam 39 lat. Kiedyś wydawało mi Stalo się. Skończyłam 39 lat.

Kiedyś wydawało mi się, że to bardzo, bardzo dużo.
Teraz wydaje mi się, że to całkiem zacny moment, żeby przestać przejmować się tym, co wypada, a zacząć robić to, na co naprawdę ma się ochotę. I w zgodzie z sobą.

Mam za sobą prawie cztery dekady historii. Jedne rozdziały były piękne, inne zdecydowanie mniej, niektóre chciałabym przeczytać jeszcze raz, a kilka najchętniej wyrzuciłabym z tej biblioteczki.

Ale gdybym mogła przeczytać tę historię jeszcze raz, chyba niewiele bym w niej zmieniła.

Bo właśnie dzięki niej jestem właśnie tutaj.
Mam ludzi, których kocham, książki, bez których nie wyobrażam sobie życia, kilka miejsc, do których zawsze chcę wracać, świniaki morskie, które potrafią poprawić humor lepiej niż niejeden człowiek i wciąż niezaspokojoną ciekawość tego, co jeszcze się wydarzy. Bo, jak napisał Świetlicki, może się wydarzyć wszystko, bo wszystko się wydarza.

39 lat i nadal nie wiem, co będzie w następnym rozdziale.

I chyba pierwszy raz wcale nie potrzebuję tego wiedzieć.
Wystarczy mi świadomość, że będzie ciekawie. 

Wszystkiego najlepszego dla mnie! 
Czas ukochać swoją wewnętrzną dziewczynkę, która ciągle biegnie w kolorowych getrach, powiewając warkoczami i rozbijając się na wszystkich ścianach i futrynach. Oby ten zachwyt życiem trwał jak najdłużej.

#polskiebookstagramy #birthdaygirl #książkoholiczka #polskakobieta #poukładane_fotowtorek_2026
W 1997 roku, mniej więcej w okolicach moich dziesi W 1997 roku, mniej więcej w okolicach moich dziesiątych urodzin, rodzice zapisali się do „Świata Książki”. Jedną z pierwszych zamówionych pozycji był „Poczet królów i książąt polskich Jana Matejki”. Na moją usilną prośbę, oczywiście. 

Męczyłam ją w dzieciństwie przeokropnie, a dziś nadal potrafię cytować z pamięci całkiem obszerne fragmenty. I to właśnie wtedy zaczęła się moja miłość do historii, która cały czas ma się naprawdę dobrze.

I dlatego po „Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii” Mariusza Sampa sięgnęłam właściwie w ciemno.

Myślałam, że o Piastach napisano już tyle, że niewiele może mnie zaskoczyć.

Ależ się myliłam! 

Bo ta książka to właściwie true crime sprzed setek lat. M0rderstwa, zdrady, okrucieństwo, walka o władzę, zemsta i pozbywanie się przeciwników w sposób, przy którym niejeden współczesny kryminał wypada blado. 

A przy tym całość daleka jest od suchej lekcji historii. Autor podzielił książkę na trzy okresy, a każdy z nich wypełnił niezwykle barwnymi opowieściami. Czyta się to naprawdę świetnie i lekko, mimo okrucieństw, których tu nie brakuje.

Bardzo doceniam też fakt, że Mariusz Samp wyraźnie oddziela fakty od hipotez i plotek. Przy fragmentarycznych i często niepewnych średniowiecznych źródłach ma to ogromne znaczenie i pozwala czytelnikowi samemu wyrobić sobie zdanie.

I chyba właśnie dlatego ta książka tak mnie wciągnęła. Piastowie okazują się znacznie bardziej krwawi, brutalni i nieprzewidywalni niż pamiętamy ze szkolnych lekcji historii. „Gra o tron” to momentami bajeczka dla dzieci, przy tym, co nasi prapradziadowie wyrabiali.

Polecam z całego serduszka, szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znakhoryzont 

Premiera w najbliższą środę 12.08.2026.

A jest jakaś historyczna książka, która naprawdę Was zaskoczyła?

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #takczytam #książkoholiczka
zwykła prosta codzienność. ten mój chaos, w który zwykła prosta codzienność.

ten mój chaos, w którym odnajduję się najlepiej.

taki moment, że „niby nic”, a jednak ważne i piękne.

wracam z nadzieją.

a na blogasku zapowiedzi sierpniowe - która najbardziej Was zaciekawiła?
link znajdziecie w bio.

#życie_fotowtorek_2026 #polskibookstagram #książkoholiczka #bookshelf #polskakobieta
Tosia, Miłosz i Jadwiga świętują dziś Międzynarodo Tosia, Miłosz i Jadwiga świętują dziś Międzynarodowy Dzień Świnki Morskiej.

a wiecie, że @mediarodzina.wydawnictwo wydała książeczkę o nich - autorka sama ma świnki morskie, więc powstała z jej osobistych doświadczeń. cudna lektura dla każdego malucha!

#polskiebookstagramy #guineapigoftheday #ksiazkoholizm #guineapigsofinsta #swinkamorska
Starożytność wcale nie jest tak odległa, jak mogło Starożytność wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. Czasem wystarczy jedna książka, by spojrzeć na nią zupełnie inaczej.

„Homer na nasze czasy” Marka Węcowskiego to nie tylko opowieść o autorze „Iliady” i „Odysei”, ale przede wszystkim fascynująca podróż przez historię, literaturę i tysiące lat kultury, która pokazuje jak bardzo homerowe motywy wciąż są obecne w naszym świecie. 

To lektura wymagająca, naszpikowana nazwiskami, teoriami, dygresjami i mnóstwem historycznych tropów. Momentami przytłacza ilością szczegółów, ale jednocześnie tak bardzo zachwyca ogromem wiedzy i pasją autora. Węcowski udowadnia, że nawet po trzech tysiącach lat Homer nadal potrafi zaskakiwać, a jego dzieła kryją znacznie więcej niż zapamiętałam z lekcji języka polskiego. 

Po tej książce nabrałam ogromnej ochoty, by ponownie sięgnąć po „Iliadę” i „Odyseję”, bowiem nowo zyskana perspektywa i świadomość kontekstów, których wcześniej po prostu nie dostrzegałam, zdecydowanie ubogaci ponowną ich lekturę. Będzie teraz przypominała raczej śledztwo i wyszukiwanie historycznego okruszka w każdym słowie. Już nie mogę się doczekać tej niezwykłej wyprawy!

„Homer na nasze czasy” nie jest łatwą lekturą, ale satysfakcja z jej przeczytania jest naprawdę ogromna. Trzymam kciuki, żeby udało się jej trafić do jak najszerszego grona czytelników, gdyż w pełni na to zasługuje. 

Polecam z całego mojego historycznego serduszka, które przez większość lektury aż piało z zachwytu. 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_literanova 

#recenzjaksiazki #czytajpolsko #polskiebookstagramy #ksiazkanadzis #książkoholiczka
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top