poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Rechtorka” Magdalena Majcher – recenzja premierowa

    25/02/2026 /

    W ostatnią środę lutego swoją premierę ma trzeci i na razie ostatni tom "Kryminalnego Śląska" autorstwa Magdaleny Majcher. Już ubolewam nad tym faktem, ponieważ mam ogromną słabość do panującego w niej klimatu, znanego z czasów mojego dzieciństwa i do Śląska…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami” Philip Gourevitch – recenzja przedpremierowa

    24/02/2026 /

    Cztery lata temu obudziliśmy się w nowej rzeczywistości, gdy cały świat obiegły informacje o pełnoskalowej agresji za naszą wschodnią granicą. Pierwszy raz za mojego życia mogłam oglądać wojnę z bliska, budząc się z przerażeniem w nocy, żeby szybko sprawdzić, czy…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Córeczka” Romy Hausmann – recenzja przedpremierowa

    10/02/2026 /

    W każdej podróży towarzyszy mi książka. I nie ma tu znaczenia, czym się poruszam, bowiem od środka transportu zależy jedynie ilość pozycji, którą mogę ze sobą zabrać do bagażu. Najlepiej oczywiście jest podróżować własnym samochodem (znaczy się mąż prowadzi, ja…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zwierzę ofiarne” Henrik Fexeus – recenzja przedpremierowa

    25/01/2026 /

    Skandynawskie kryminały mają swój niezaprzeczalny urok, pomimo charakterystycznej szorstkości i oszczędności w słowach. Ten północny chłód doskonale się sprawdza jako tło dla najbardziej brutalnych zbrodni, wciągając już od pierwszych stron. Znany jako współautor świetnie przyjętej serii z Camillą Läckberg Henrik…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Ostatnia zapałka” Marie Vareille – recenzja przedpremierowa

    24/01/2026 /

    Są takie książki, które nie potrzebują wielkich słów. Powinno się je czytać na spokojnie, w ciszy, kiedy inni domownicy już śpią, żeby przypadkiem nas nie rozproszyli w trakcie lektury. "Ostatnia zapałka" wzbudziła moje zainteresowanie już samym tytułem, kojarząc się z…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Schron” Marcel Moss – recenzja przedpremierowa

    20/01/2026 /

    Teraz to już z górki będzie, bo druga połowa stycznia pod względem premierowym zapowiada się naprawdę obficie - także i u mnie! Prawdziwa kumulacja nastąpi w przyszłym tygodniu, także ciężko będzie wybrać jeden jedyny tytuł, który zasłuży na miano tego…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Cudze dziecko” Daniel Hurst – recenzja przedpremierowa

    19/01/2026 /

    Jako bezdzietna lambadziara niekoniecznie dobrze odnajduję się w tematach dziecięcych, aczkolwiek nie przeszkadza mi to w sięgnięciu czasem po książkę, w której wątek rodzicielski ma duże znaczenie. Szczególnie jeśli jest to historia, w której od razu poznaję bohaterów w roli…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dziki, mroczny brzeg” Charlotte McConaghy – recenzja premierowa

    12/11/2025 /

    Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze, czyli krótka opowieść o tym, jak to przez ten długi weekend się ogarnę, opiszę to wszystko, co przeczytałam i w ogóle będzie miodzio. Nie było, bo spędziłam ten czas głównie leżąc, śpiąc…

    czytaj dalej
    By Madusia
123

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (111) recenzja (321) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (44) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Siedem filiżanek, siedmiu mężczyzn i jedno życie p Siedem filiżanek, siedmiu mężczyzn i jedno życie pełne wspomnień tak w skrócie można opisać najnowszą książkę Sylwii Markiewicz, chociaż wewnątrz natkniemy się na zdecydowanie więcej.

U schyłku życia często przychodzi moment rozliczeń z przeszłością, a dla Ludwiki Mayer, słynnej aktorki, to także czas na podjęcie najważniejszej decyzji: kto zaopiekuje się jej niepełnosprawną córką Emilią, gdy jej już zabraknie?

Ludwika nie może liczyć na partnera, bowiem wszyscy jej ukochani odeszli przed nią. A było ich aż siedmiu, po których pozostały wspomnienia i siedem tytułowych filiżanek, będących pretekstem do historii o miłości, stracie, karierze i samotności.

Każda herbata to kolejna opowieść. Czasem wzruszająca, czasem gorzka, a czasem pełna ploteczek i anegdot z życia aktorki. W tle pojawia się też rodzina, która zaczyna wykazywać większe zainteresowanie Ludwiką, licząc na przekazanie spadków i opieki nad Emilią. Nikt jednak nie ukrywa, co w tym rozrachunku ma większe znaczenie.

„Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer” to historia o pamięci, wyborach i o tym, że niektórych decyzji nie warto odkładać na później, o czym pisze do czytelnika sama Ludwika w swoim liście. Osobiście te fragmenty wywarły na mnie największe wrażenie.

Choć książkę czyta się bardzo przyjemnie i ma ciekawy pomysł, zostawiła mnie z mocnym niedosytem, chciałabym spędzić z Ludwiką zdecydowanie więcej czasu. Niektóre historie aż proszą się o rozwinięcie i szkoda, że się go nie doczekały.

Mimo tego - polecam, jest tu dużo pięknych emocji i ciepła. A i wątek kryminalny się znajdzie, który jest prawdziwym zaskoczeniem. 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_pascal 

#czytampolskichautorów #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #czytajpolsko #flatlayzksiazka
Babeczki, przyjaciółki, koleżanki, siostry, znajom Babeczki, przyjaciółki, koleżanki, siostry, znajome i nieznajome - z okazji naszego święta życzę Wam, żebyśmy zawsze miały wybór. 

I z tego powodu to właśnie dziś chciałam napisać o pewnej niezwykłej książce „Wojenny Klub Książki” autorstwa Kate Thompson. 

Podczas II wojny światowej okupacja miała wiele twarzy i nawet na pozornie spokojnych Wyspach Normandzkich życie mieszkańców było naznaczone strachem, kontrolą i ciągłą niepewnością. I to właśnie tam rodziło się ciche bohaterstwo, o którym nie usłyszymy jednak na lekcjach historii.

Biblioteka Grace La Motté i listonoszka Bea Gold
tworzą tytułowy klub książki, będący małą oazą wolności w świecie zdominowanym przez cenzurę i strach. W czasach, gdy niektóre książki mogły zaprowadzić człowieka prosto do obozu koncentracyjnego, Grace ukrywa zakazane tytuły pod niewinnymi okładkami poradników i potajemnie przekazuje je mieszkańcom wyspy. Bea zaś korzysta z swojej funkcji, by zapobiegać donosom, których plagą zbierała coraz szczerzę żniwo.

Bo w czasie wojny bohaterstwem bywały rzeczy pozornie drobne: pożyczenie książki, przechwycenie listu z donosem, ostrzeżenie sąsiada. 

Kate Thompson w swoich książkach pokazuje, jak skomplikowane były ludzkie wybory w okupacyjnej rzeczywistości. Tu nic nie jest czarno-białe, bowiem każdy walczy z własnym strachem, słabościami i pragnieniem ochrony bliskich. Emocje wybuchały gwałtownie, oceny stawały się boleśnie jednoznaczne, często niemające nic wspólnego z prawdą. 

„Wojenny Klub Książki” to nie tylko poruszająca powieść historyczna, ale też hołd dla zwyczajnych kobiet, które każdego dnia walczyły o zachowanie człowieczeństwa i odrobiny normalności. To także wyjątkowa opowieść o sile przyjaźni, nawiązywaniu relacji na przekór konwenansom, które w wojennym czasie straciły na znaczeniu.  I o miłości, bo czymże byłby świat bez niej…. 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstało we współpracy barterowej z @wydawnictwoliterackie 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #recenzentkaksiążek #polskiebookstagramy #dzieńkobiet
Macie ulubionego Autora bądź Autorkę? Jeśli tak, t Macie ulubionego Autora bądź Autorkę? Jeśli tak, to oznaczcie go w komentarzu (albo u siebie na story czy w poście), bowiem dzisiaj świętujemy Międzynarodowy Dzień Pisarzy i Pisarek.
Chociaż w ten symboliczny sposób doceńmy ich pracę i pokażmy, że są dla nas ważni.

W moim gronie na pewno znajdzie się @majcher_magdalena 
@przemyslawkowalewski.autor @bartosz_szczygielski @weronikamathia_autorka @malgorzataoliwiasobczak @monikaraspen_z_sudetow @zagubionywkarkonoszach @izabelajaniszewska.autorka 

Część z nich będzie miała premiery swoich nowych książek już niedługo, a na blogasku właśnie pojawiły się marcowe zapowiedzi!

Link w bio!

a zdjęcie z Seszeli, gdzie na wyspie Mahe można wędrować po niezwykłych trasach widokowych i zachwycać się dziką naturą.

#dziki_fotowtorek_2026 #polskibookstagram #takczytam #womanportrait #czytaniejestsexy
Czytaliście „Kryminalny Śląsk” Magdaleny Majcher? Czytaliście „Kryminalny Śląsk” Magdaleny Majcher? 

Dzisiaj premierę ma trzeci tom, a Borys Dyrda w „Rechtorce” nie jest już tym samym człowiekiem, którego poznaliśmy wcześniej. Po wydarzeniach z „Freli” rozsypał się emocjonalnie, stał się wycofany, pełen poczucia winy i przekonany, że nie należy mu się nic dobrego. Odsuwa od siebie tych, którzy go kochają, jakby karał się za wcześniejsze błędy.

A jednak, gdy w Katowicach dochodzi do brutalnego morderstwa nauczycielki, a o zbrodnię oskarżona zostaje nastolatka, koleżanka córki Krysi, Borys wobec prośby partnerki o pomoc nie potrafi przejść obojętnie. Nastolatka przyznaje się do winy, a policja jest gotowa zamknąć sprawę, chociaż coś tu wyraźnie nie gra. I właśnie wtedy Dyrda zaczyna śledztwo, które okaże się bardziej osobiste, niż mógłby przypuszczać.

Magdalena Majcher po raz kolejny serwuje nam mocną, psychologiczną historię, w której emocje grają pierwsze skrzypce. „Rechtorka” to nie tylko kryminał, powiedziałabym raczej, że to opowieść o stracie, ojcostwie, konsekwencjach własnych decyzji i o tym, jak trudno jest wybaczyć samemu sobie.

To piękne i bolesne domknięcie trylogii. Widać wyraźnie, jak bardzo Borys zmienił się od czasu „Bajtla”. Dorósł, aczkolwiek cena tej dojrzałości okazała się wyjątkowo wysoka.

Jeśli jeszcze nie znacie Kryminalnego Śląska, polecam przeczytać całość jednym tchem. To dopiero wtedy widać pełnię tej historii i rozwój głównego bohatera.

Szersza recenzja czeka na blogasku (jak i wcześniejszych tomów), a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab 

#polskibookstagram #czytampolskichautorów #zdjeciedlaksiazki #recenzjaksiążki #czytamirecenzuję
Na którą premierę dziś czekaliście? #polskibookst Na którą premierę dziś czekaliście?

#polskibookstagram #polskiebookstagramy #premieryksiążkowe #świnkowybookstagram #czytanietopasja
Potępienie zła to wciąż nie to samo co czynienie d Potępienie zła to wciąż nie to samo co czynienie dobra.

Szczególnie dziś, w czwartą rocznicę wojny za naszą wschodnią granicą, te słowa nabierają mocniejszego znaczenia, choć i tak poraziły mnie swoją prostotą w trakcie lektury jutrzejszej premiery. 

„Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzicami” to porażająco aktualny reportaż, napisany w 1998 roku przez Philipa Gourevitcha, o krwawych wydarzeniach w Rwandzie cztery lata wcześniej. 

Wiosną 1994 roku, po kwietniowej katastrofie samolotu z prezydentem na pokładzie w Rwandzie rozpoczęła się rzeź Tutsi, która w ciągu zaledwie stu dni pochłonęła nawet milion osób. Brzmi strasznie, a było jeszcze gorzej. 

To nie jest przyjemny reportaż. 
Nie może taki być.
To zapis wspomnień tych, którym udało się przetrwać.
To relacja autora, który tylko rok po tych wydarzeniach na własne oczy widział miejsca największych kaźni.
To też historia cichych bohaterów i głośnych oprawców, stojących po tej samej stronie.
To przede wszystkim gorzka diagnoza wzniosłego pustosłowia, za którym nic nie idzie.

Bądźcie gotowi na bezsilność, na łzy, na złość i nie szukajcie tu pociechy, nie będzie jej.

To jedna z tych książek, które powinno przeczytać się raz w życiu.

Potępienie zła to wciąż nie to samo co czynienie dobra…

Premiera jutro, recenzja na blogasku - współpraca barterowa z @filialiteracka 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #zdjeciedlaksiazki #czytajpolsko
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top