poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Książki

    Zaczytana Madusia: „To za dużo dla mnie” Darko Cvijetić – recenzja przedpremierowa

    20/04/2026 /

    Darko Cvijetić pojawił się w moim życiu niecały rok temu, na początku maja. Objętościowo niepozorne "Czemu na podłodze śpisz" wstrząsnęło mną przeokrutnie, w ten niepowtarzalny sposób, w jaki kopie po serduszku literatura wojenna. Krótkie, dosadne zdania, pozorna beznamiętność w relacjonowaniu…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zły opiekun” Marcel Moss – recenzja przedpremierowa

    19/04/2026 /

    W październiku zeszłego roku recenzowałam "Porzucone dziecko" Marcela Mossa, które wzbudziło we mnie sporo skrajnych uczuć To była jedna z jego mroczniejszych książek, mocno epatująca okrucieństwem i ukazująca całe spektrum emocji, w tym głównie takich, których raczej nikomu się nie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dom bestii” Katarzyna Bonda – recenzja przedpremierowa

    07/04/2026 /

    Historia prawdziwa, na kanwie prawdziwych wydarzeń bądź nimi inspirowana, wydarzyła się naprawdę, czy wreszcie cieszące się niesłabnącą popularności true crime - te wszystkie określenia przy opisie książki sprawiają, że sięgam po nią z większą uważnością. Najczęściej to one poruszają mnie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Król popiołów” S.A. Cosby – recenzja przedpremierowa

    06/04/2026 /

    Święta, święta i po nich - Wielkanoc zawsze mija zdecydowanie za szybko, aczkolwiek tym razem zupełnie mi to nie przeszkadza. Wiąże się to z faktem, że zaraz po nich będzie środa, znów TA ŚRODA, gdy nie będę wiedziała, za którą…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Oszast” Grzegorz Mirosław – recenzja premierowa

    25/03/2026 /

    Dzisiaj jest ta środa, w trakcie której swoją premierę ma tyle fantastycznych książek, że można ich od nadmiaru dostać zawrotów głowy. O dwóch już wcześniej napisałam, a teraz nadszedł czas na tytuł rozpoczynający serię mrocznych thrillerów osadzonych w Beskidzie Żywieckim,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Laurka” Alicja Sinicka – recenzja przedpremierowa

    24/03/2026 /

    Wydawać by się mogło, że wszystkie pomysły na fabułę thrillerów psychologicznych zostały już przerobione wzdłuż i wszerz, po czym przychodzi Alicja Sinicka i pisze coś takiego, co zupełnie przeczy mojemu założeniu. "Laurka", jej najnowsza książka, doskonale zapełniła mi kilka godzin…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” Katarzyna Grochola – recenzja przedpremierowa

    23/03/2026 /

    Niewiele polskich filmów obyczajowych zrobiło taką karierę jak brawurowe przygody Judyty - porzuconej kobiety z dzieckiem, a niektóre cytaty weszły do języka potocznego i sama często ich używam. Nie byłoby jednak tego sukcesu, gdyby te kilkanaście lat temu Katarzyna Grochola…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dylematy kobiet pracujących” Fumio Yamamoto – recenzja premierowa

    11/03/2026 /

    Zaskakujący jest fakt, że czasem książki napisane już jakiś czas temu, ciągle są przerażająco aktualne. "Dylematy kobiet pracujących" autorstwa Fumio Yamamoto miała swoją japońską premierę ćwierć wieku temu, zaś w Polsce debiutuje właśnie dziś. I jak nie przepadam za opowiadaniami,…

    czytaj dalej
    By Madusia
1234

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (54) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (127) recenzja (372) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (50) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Obcięty kciuk, tajemnicze znaki, stary pamiętnik i Obcięty kciuk, tajemnicze znaki, stary pamiętnik i spisek, który zdaje się ogarniać cały świata. Brzmi poważnie? Ale spokojnie, to Alek Rogoziński!

Piątka przyjaciół od czasów studiów co roku spotyka się w rocznicę swojego poznania. Tym razem musi wystarczyć forma online, ale kiedy jedna z uczestniczek zaczyna wysyłać znaki sugerujące, że jest w niebezpieczeństwie, a później znika bez śladu, robi się zdecydowanie mniej przyjemnie i szybko trzeba się przenieść do życia offline.

A tam na miejscu zostaje znaleziony stary pamiętnik i obcięty kciuk, więc Czwórka przyjaciół postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ale ponieważ to Alek Rogoziński, to możecie być pewni, że po drodze będzie absurdalnie, zabawnie i kompletnie nieprzewidywalnie. Zapnijcie pasy i jedziemy!

„Pępek świata” ma wszystko, za co lubię książki Alka, szalone zwroty akcji, świetny humor sytuacyjny, nawiązania do współczesności i bohaterów, którzy zdecydowanie nie są idealni. Do tutaj dodatkowo dochodzi jeszcze teoria wielkiego spisku i tajemnicza grupa, która podobno trzyma władzę nad całym światem. 

I właśnie ten humor jest dla mnie największą siłą tej historii. Rogoziński potrafi śmiać się z ludzkich słabości, absurdów codzienności i rzeczy, które czasem aż proszą się o komentarz. A ja po raz kolejny brechtałam się do łez razem z nim!

Po tylu książkach autora mogłabym już chyba powiedzieć, że wiem, czego się spodziewać, a jednak „Pępek świata” po raz kolejny udowodnił mi, że Alek nadal potrafi mnie zaskoczyć!

Zdecydowanie polecam jako świetny przerywnik od mroczniejszych tematów - dobrze jest się czasem zdrowo pośmiać!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #czytampolskichautorów #ksiazkoholizm
z życia książkoholiczki - część 01. #polskiebooks z życia książkoholiczki - część 01.

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #książkoholiczka #takczytam #czytanietopasja
Człowiek renesansu. Miłośnik sztuki. Kochający mąż Człowiek renesansu. Miłośnik sztuki. Kochający mąż. Ukochany ojciec. Bezwzględny zbrodniarz.

Jak zmieścić te wszystkie określenia w jednej osobie? Okazuje się, że można i dlatego Hermann Göring jest jedną z tych postać, o których można czytać godzinami.

„Hermann Göring. Drugi człowiek Trzeciej Rzeszy” Andreasa Molitora to niezwykle obszerna biografia człowieka, który przez lata znajdował się na samym szczycie nazistowskiej władzy. Człowieka uwielbiającego przepych, sztukę, mundury własnego projektu i zaszczyty, a jednocześnie ponoszącego odpowiedzialność za decyzje, które kosztowały życie setek tysięcy niewinnych ludzi. A nawet milionów.

I właśnie ta ogromna sprzeczność jest w tej książce najbardziej fascynująca. Molitor nie ogranicza się wyłącznie do działalności politycznej Göringa. Zagląda również w jego życie prywatne, opowiada o dzieciństwie pozbawionym ciepła, wielkiej miłości do pierwszej żony Carin, uzależnieniu od morfiny, zamiłowaniu do sztuki i stworzonej przez niego posiadłości Carinhall, w której gromadził zrabowane w trakcie wojny dzieła.

Ale też wyraźnie pokazuje, że sympatyczny, nieco groteskowy mężczyzna w dziwacznym mundurze był przede wszystkim wyrachowanym człowiekiem, dla którego własne ambicje, władza i uznanie znaczyły więcej niż ludzkie życie.

To jedna z tych biografii, które czyta się nie tylko po to, żeby poznać życiorys konkretnego człowieka. To przed wszystkim próba zrozumienia, jak ktoś może być jednocześnie tak wielowymiarowy prywatnie i tak potworny w swoich działaniach.

Prawie sto stron przypisów, ogrom źródeł, archiwalne fotografie i bardzo mocno rozbudowana warstwa psychologiczna sprawiają, że dostajemy naprawdę solidne kompendium wiedzy, które pochłonęłam w jeden dzień.

I chyba najbardziej przerażające w tej historii jest to, że za fasadą miłośnika sztuki, wielkiego pana i „człowieka renesansu” krył się ktoś, kto nigdy nie powinien był uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny.

Historia potrafi być naprawdę fascynująca, nawet wtedy, gdy opowiada o ludziach, których nie da się polubić. Za t
Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. 

Spacerując po Rynku Głównym, trudno dziś uwierzyć, że jeszcze niewiele ponad 80 lat temu nie było tam Adasia, a w jego niedalekim sąsiedztwie stała szubienica. A zamiast tańców i śmiechów był strach i były też szczekaczki.

I właśnie między innymi takie historie znajdziemy w książce Jana Jakuba Grabowskiego „Okupowany Kraków. Przewodnik po stolicy Generalnego Gubernatorstwa”.

To zdecydowanie więcej niż przewodnik czy sucha lekcja historii. Ponad 60 archiwalnych fotografii poddanych cyfrowej koloryzacji pozwala spojrzeć na dobrze znane miejsca z zupełnie innej perspektywy. Autor prowadzi nas ulicami Krakowa, począwszy od Dworca Głównego, przez kolejne ulice i uliczki, aż po miejsca kaźni, pokazując nie tylko ślady wojny, które wciąż możemy odnaleźć na miejskich elewacjach, ale też codzienne życie mieszkańców. I nagle okazuje się, że mijając jakiś budynek, możemy przejść obok historii, o której kompletnie nie mieliśmy pojęcia. Nie z tą książką!

Są tu również opowieści o niemieckich planach przebudowy Krakowa, życiu pod okupacją, relacjach z Warszawą, a także niezwykle poruszające historie dotyczące miejsc, w których ginęli ludzie.Szczególnie mocno poruszył mnie fragment dotyczący Sonderaktion Krakau, które to wydarzenie wspominaliśmy w trakcie studiów, składając kwiaty na Cmentarzu Rakowickim.

Po tej książce mam ochotę zrobić coś, co uwielbiam najbardziej, wziąć ją pod pachę i ruszyć w miasto tropem opisanych miejsc. Poszukać śladów kul, spojrzeć inaczej na znane ulice i sprawdzić, ile historii mijamy każdego dnia, nawet o tym nie wiedząc.

„Okupowany Kraków” to jedna z tych książek, które nie tylko czyta się z zainteresowaniem. One sprawiają, że po odłożeniu książki zaczynamy zupełnie inaczej patrzeć na świat wokół siebie.

I myślę, że każdy Krakus, albo po prostu każdy miłośnik historii, powinien mieć ją na swojej półce.

Moje historyczne serduszko wręcz pieje z zachwytu. 11/10!

Premiera jutro 09.09.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_history
W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, naw W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, nawet jeśli wszyscy chcieliby o tym zapomnieć.

Czernik. Stara garbarnia. Brutalnie okaleczone ciało młodej dziewczyny, a przy nim niepozorny guzik powleczony ludzką skórą. Początek jak u Hitchcocka.

Ale to nie wszystko! DNA z guzika nie pasuje do zam0rdowanej, a ślad wiedzie do zaginionej przed laty nastolatki. Przypadek? Nie sądzę, szczególnie że im głębiej komisarz Jakub Lubański wchodzi w tę sprawę, tym więcej tajemnic zaczyna wypływać na powierzchnię. 

„Kamień w wodę” Pauliny Cedlerskiej to kryminał, który zdecydowanie bardziej niż szaloną akcją kupił mnie klimatem. Dusznym, ciężkim i niepokojącym. Takim, w którym niby wszyscy wszystko wiedzą, ale jakoś dziwnie nikt nie ma ochoty powiedzieć całej prawdy. 

Do tego dwie linie czasowe, mocna warstwa psychologiczna i bohaterowie, którzy zdecydowanie nie mają lekkiego życia. Proste rozwiązania tutaj właściwie nie istnieją.

I właśnie takie kryminały lubię najbardziej, gdzie zagadka jest ważna, ale równie mocno liczy się to, co siedzi w głowach bohaterów. Bowiem najstraszniejszym drapieżnikiem jest sam człowiek.

Mam tylko jedno „ale”, gdyż zakończenie pozostawiło mnie z poczuciem niedosytu. Przy tak misternie budowanej historii spokojnie przydałoby się jeszcze kilkadziesiąt stron, żeby ciut mocniej zaakcentować rozwiązanie. Chociaż najlepiej sami to oceńcie - ja polecam! To takie mocne 7/10!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #czytajpolsko #ksiazkanadzis #zdjeciedlaksiazki
problem każdego książkoholika. #polskiebookstagra problem każdego książkoholika.

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #bookreelsofinstagram #książkoholiczka #bookshelf
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top