poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Podróże

    Magiczna Warmia: Dobre Miasto jest dobre! ;)

    27/08/2017 /

           Sierpień powoli dobiega końca, a wraz z nim mija kolejne lato. Wyjątkowo burzliwe, wyjątkowo pomotane, ogólnie wyjątkowe. Teraz siedzę sobie na podłodze, z laptokiem na kolanach, obok mnie buszują w klatce moje świntuchy – spokojna, leniwa niedziela.…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Magiczna Polska: migawki z Warmii i Mazur. :)

    20/08/2017 /

           Nie wiedziałam, że człowiek po trzydziestce jest permanentnie zmęczony. 😉 Chociaż może się to bardziej wiązać z faktem, że przez ostatnie kilkanaście dni naprawdę sporo się działo, nawet te z założenia wolne dni nie do końca takie…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Hiszpańskie opowieści: Cabo Finisterre – wyprawa na koniec świata. :)

    12/08/2017 /

           I stało się. Wczoraj stuknęła mi na liczniku trójka z przodu i był to jednocześnie jeden z trudniejszych dni w tym roku. Na szczęście już się skończył i dzisiaj zdecydowanie lepiej jest. I nawet zmiana pogody mi…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Jak dobrze nam zdobywać góry: Waligóra. :)

    26/07/2017 /

           Totalnie niewakacyjne mam te wakacje. 😉 Ale liczę po cichu, że sobie to odbiję we wrześniu, gdy znów pożeglujemy po chorwackim wybrzeżu i w listopadzie, bo znów lecimy do Hiszpanii. Także na razie staram się nie narzekać,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Hiszpańskie opowieści: Kadyks, który się uśmiecha. :)

    16/07/2017 /

           Ależ szalona pogoda w te wakacje panuje. Zmienna jest szalenie, codziennie coś mnie zaskakuje, mimo sprawdzania prognoz. 😉 Na szczęście i tak głównie siedzę w pracy albo w domu, więc w niczym mi takie szaleństwa nie przeszkadzają.…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Kwietniówka, czyli alternatywna majówka – Golub – Dobrzyń. ;)

    01/05/2017 /

            I wreszcie przyszedł maj! 😉 I dobrze, bo kwiecień chyba wszystkim dał mocno w kość i tęsknić za nim nie będziemy. U nas trochę się przez ten miesiąc działo, co powoli mam zamiar pokazywać na blogasku,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Zakochaj się w Mierzei Wiślanej po raz drugi. :)

    18/04/2017 /

           Święta, Święta i po. 😉 W tym roku Wielkanoc była dla mnie ciut dłuższa, bo wzięliśmy wolne i wyruszyliśmy ku Mierzei Wiślanej już w czwartkowy poranek, a wracamy do Krakowa dopiero dzisiaj. I chociaż prognozy były fatalne,…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Podróże

    Szukanie wiosny w Ojcowie. :)

    06/03/2017 /

            Wreszcie jest! Przyszła! Nieśmiało, bo nieśmiało, ale ten weekend zdecydowanie był totalnie wiosenny. Pogoda absolutnie przepiękna, trochę wiatru, więc powietrze czyste – idealne warunki do spacerów i wypraw. I dlatego też nie mogliśmy usiedzieć w domu…

    czytaj dalej
    By Madusia
34567

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (121) recenzja (348) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (46) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

poniósł mnie melanż na @targiksiazkiwwarszawie n poniósł mnie melanż na @targiksiazkiwwarszawie 

niczego nie żałuję.

#polskiebookstagramy #czytajpolsko #somanybookssolittletime #czytambokocham #polskibookstagram
Hasło „najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki Hasło „najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki przeczytacie” na okładce sprawia, że oczekiwania wobec lektury rosną błyskawicznie.

I muszę przyznać, że Max Czornyj naprawdę potrafi namieszać w głowie, bowiem „Nie uwierzysz, kto zab!ł” to historia pełna mroku, manipulacji i zwodniczych tropów. Każda kolejna perspektywa burzy wszystko, w co przed chwilą wierzyliśmy, a absolutnie żadna prawda nie ma gwarancji, iż rzeczywiście nią jest.
Ta opowieść wciąga błyskawicznie, jednocześnie irytuje i zaskakuje, co sprawia, że ani przez moment nie można poczuć się bezpiecznie. A dodatkowo zakończenia naprawdę się nie spodziewałam - co samo w sobie jest naprawdę dużym plusem.

Aczkolwiek z bohaterami totalnie nie było mi po drodze, a momentami czułam się wręcz zmęczona tą grą autora z czytelnikiem, to jedno jest pewne, że obok tej książki trudno przejść obojętnie.

Więcej o „Nie uwierzysz, kto zabił” znajdziecie już na blogasku, a recenzja powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #czytajpolsko #czytampolskichautorów
Granica między pomocą a manipulacją to jeden z głó Granica między pomocą a manipulacją to jeden z głównych tematów najnowszej książki Johna Marrsa.

„Ostatnia samarytanka” to thriller, który momentami mnie przytłaczał mnie jak głaz Syzyfa. Rozmowy telefoniczne z ludźmi walczącymi o ostatnią iskierkę nadziei, psychologiczna gra pełna niedopowiedzeń i bohaterka, której nie da się ani polubić ani tym bardziej zrozumieć do końca. Laura Morris to postać, która potrafi jednocześnie fascynować i budzić niepokój, doprowadzając mnie momentami do potężnej frustracji.

Im dalej w tę historię, tym bardziej miałam wrażenie, że grunt usuwa się spod nóg, a prawda zmienia kształt z każdą kolejną stroną. Wyjątkowo często towarzyszyło mi uczucie niepokoju, kiedy sama nie potrafiłam rozstrzygnąć, co jest prawdą, a co jedynie fantazją bohaterów i to zwykle wyjątkowo złowrogą. 
 
To zdecydowanie jedna z tych książek, które zostawiają po sobie dyskomfort, ale właśnie dlatego trudno o niej zapomnieć.

Na blogasku czeka pełna recenzja tej pokręconej i mocno psychologicznej historii, a powstała we współpracy barterowej z @czwartastronakryminalu 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #kochamczytac
Są takie kryminały, które nie tylko trzymają w nap Są takie kryminały, które nie tylko trzymają w napięciu, ale zostają z nami jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. I właśnie „Zamknięte w wodzie” Izabeli Janiszewskiej takie są. 

Mroczny, zimowy klimat, tajemnice skrywane głęboko w pamięci i bohaterowie walczący z własnymi demonami sprawiają, że od tej historii nie sposób się oderwać. To opowieść o traumie, poczuciu winy, konsekwencjach i prawdzie, która potrafi boleć bardziej niż zdrada. Autorka konsekwentnie, strona po stronie, rzeźbi niezwykłą historię, tak pełną napięcia, że momentami aż skrzy, choć jednocześnie amatorzy szybkiego rozwoju akcji mogą być rozczarowani. Ja jednak pokochałam tę historię całym swym serduszkiem. Po cichu liczę, że to nie było ostatnie spotkanie z główną bohaterką, dociekliwą panią technik Anitą Bauer - zbyt intrygująca jest, by zniknąć tak szybko z czytelniczej sceny.

Wyjątkowo wysoko cenię sobie kryminały, które zmuszają do myślenia, a nie są jedynie chwilową rozrywką. Izabela Janiszewska po raz kolejny udowodniła, że polskie autorki potrafią tworzyć historie na światowym poziomie. Ta książka uwiera, przygniata emocjonalnie i jednocześnie zachwyca perfekcyjnie skonstruowaną warstwą psychologiczną. Mnogość wątków momentami może przytłaczać, ale tutaj każde słowo jest dokładnie przemyślane i nieprzypadkowe. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, co też polecam Wam z całą swoją siłą internetowej perswazji.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @czwartastronakryminalu 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #czytampolskichautorów #polskiebookstagramy #czytajpolsko
jak Wam czytelniczo poszedł kwiecień? u mnie na bo jak Wam czytelniczo poszedł kwiecień? u mnie na bogato - osiemnaście papierowych plus trzy ebooki.

każda warta uwagi,
zmuszająca do refleksji,
dostarczająca rozrywki,
mocno siadająca na serduszku.

to był ładny miesiąc.

cieszę się, że mam szczęście do dobrych książek.

#polskiebookstagramy #podsumowaniemiesiąca #przeczytane #czytajpolsko #iskry_fotowtorek_2026
Charlotte McConaghy po raz kolejny roztrzaskała mo Charlotte McConaghy po raz kolejny roztrzaskała moje serduszko. „Dziki mroczny brzeg” pochłonął mnie w zeszłym roku, teraz nadszedł czas na jej kolejną powieść.

„Kiedyś były tu wilki” to historia surowa, przepełniona bólem, tęsknotą i niepokojem o świat, który sami powoli doprowadzamy do ruiny. Szkockie wzgórza Highlands spowite mgłą, wilki wracające na dawne tereny i siostry próbujące odnaleźć siebie po traumie. Absolutnie wszystko tutaj jest dzikie, szorstkie i boleśnie prawdziwe. 

Ta książka boli i uwiera.Momentami przytłacza swoją bezwzględnością, ale jednocześnie hipnotyzuje pięknem natury i niezwykłą więzią, która potrafi połączyć ludzi oraz zwierzęta. McConaghy znów przypomina, że człowiek nie stoi ponad przyrodą, a jest jedynie jej częścią, a my zdecydowanie nie chcemy pamiętać.

Nie da się przejść obok tej historii obojętnie. Zostawia w głowie chaos myśli, wyrzuty sumienia i cichą nadzieję, że może jeszcze nie wszystko stracone. 

„Kiedyś były tu wilki” to powieść Absolutnie wyjątkowa. Poruszająca. Bolesna. Okrutna. Piękna. Niepowtarzalna. Doskonała. Czytajcie, proszę.

Szersza recenzja czeka na blogasku, ale ciągle nie potrafię odnaleźć odpowiednich słów, by opisać to, co przeżyłam w trakcie lektury. Sami musicie to poczuć.

współpraca barterowa z @filialiteracka 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #kochamczytać #czytam
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top