poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery października 2023!

    03/10/2023 /

    Mam nadzieję, że Wasz październik zaczął się lepiej niż mój, bowiem dopadło mnie jakieś grube przeziębienie i czuję się ledwo żywa. Stąd też wziął się niewielki poślizg z październikowymi premierami książkowymi, ale dzisiaj już nadrabiam zaległości. W skrócie - ślinię…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery września 2023!

    30/08/2023 /

    Jeśli do tej pory myślałam, że wydawcy zarzucali nas dużą ilością świetnych książek, to we wrześniu wypuścili prawdziwą lawinę. Już wiem, że w końcu będę musiała pojechać po ten piąty regał do swojej biblioteczki, bo normalnie się nie pomieszczę. Zwłaszcza…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery sierpnia 2023!

    01/08/2023 /

    Sierpień! Połowa wakacji za nami i moje hałdy hańby nieco zaczęły się zmniejszać. Niewiele, bo niewiele, ale zawsze kilka książek do przodu! Sierpień też powinien się w tej materii przysłużyć, bo i na rynku wydawniczym trwają wakacje, więc nowych książek…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery lipca 2023!

    02/07/2023 /

    I w końcu nadszedł TEN miesiąc, gdy wreszcie mogę zabrać się za wyczytywanie moich hałd hańby. Z lipowych premier wybrałam szczęśliwą siódemkę, więc nie jest to liczba przytłaczająca, co niezwykle mnie cieszy. Tyle pięknych książek na mnie czeka, więc to…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery czerwca 2023!

    09/06/2023 /

    Czerwiec zaczynamy z lekkim falstartem, bo jego początek i końcówka maja były naprawdę szalone. Dopiero dzisiaj mam czas, żeby przysiąść i zagłębić się w najciekawszych premierach, których znowu szykuje się całkiem spory stos. Myślałam, że będzie to miesiąc, gdy nieco…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery maja 2023!

    04/05/2023 /

    I nagle przyszedł maj! Mój zdecydowanie najulubieńszy miesiąc w całym roku. Będzie to czas, gdy na blogasku zacznie się dziać jeszcze więcej - chociaż sami przyznajcie, że pięć wpisów w kwietniu to prawdziwy szok! A teraz zamierzam podwoić tę liczbę.…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery kwietnia 2023!

    02/04/2023 /

    Ależ to był marzec! Mam wrażenie, że trwał raptem dwa tygodnie, bo tak szybko mi zleciał. Dużo się działo u mnie w pracy, więc czytelniczo nieco musiałam zwolnić, chociaż sporą część interesujących mnie premier marca zdołałam przeczytać. W kwietniu zaś…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Doktórka od familoków” Magdalena Majcher – recenzja przedpremierowa

    05/03/2023 /

    Są takie tytuły i tacy autorzy, którzy w ciemno gwarantują, że nie będę żałowała sięgnięcia po lekturę. Kiedy tylko ujrzałam "Doktórkę od familoków" wiedziałam, że jest to książka, którą koniecznie muszę przeczytać. Dzięki uprzejmości wydawnictwa W.A.B. otrzymałam egzemplarz przedpremierowy, który…

    czytaj dalej
    By Madusia
34567

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (125) recenzja (367) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (49) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

beztroskie wakacje nie oznaczają porzucenia swoich beztroskie wakacje nie oznaczają porzucenia swoich futrzastych przyjaciół samych w domu na kilkanaście dni.

zostawienia transportera przy śmietnikach.

wyrzucenia kartonowego pudełka w lesie.

podrzucania niepotrzebnych zwierząt tam, gdzie nie mają szans na przeżycie.

a przecież „jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”.

dosłownie i w przenośni, bo one nie rozumieją, nie obronią się, jedynie ciągle kochają i tęsknią, gdy nagle cały ich świat przestaje istnieć.

miało być dziś o beztroskich wakacjach, dzieciństwie i szczęściu, ale nie potrafię przejść obojętnie wobec tylu informacji w ostatnim czasie o porzucanych obojętnie zwierzakach. i nigdy nie pojmę takiego zachowania.

nigdy.

#dzieciństwo_fotowtorek_2026 #polskiebookstagramy #guineapigsofinsta #niekupujadoptuj #petloversofinstagram
Czasami książka nie potrzebuje wielkich zwrotów ak Czasami książka nie potrzebuje wielkich zwrotów akcji, żeby porządnie namieszać w głowie i w serduszku.

Bonhomie, niewielkie miasteczko w Ohio. Jest 1945 rok, właśnie ogłoszono zakończenie wojny w Europie, a Margaret i Cal wymieniają spontaniczny pocałunek. Ten niewinny moment okaże się początkiem historii mającej konsekwencje dla nich i ich najbliższych.

„Buckeye. Tajemnica małego miasteczka” Patricka Ryana początkowo nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Ba, zastanawiałam się nawet, czy jej nie odłożyć, bo niewiele się dzieje..Aż nagle. zupełnie niespodziewanie, Bonhomie zaczęło mnie wciągać i urzekać swoją nieuchwytną atmosferą.

To opowieść o zwyczajnych ludziach, którzy przez kolejne dekady próbują poradzić sobie z własnymi tajemnicami, stratą, miłością i konsekwencjami decyzji podejmowanych wiele lat wcześniej. W tle zaś świat ulega spektakularnym przemianom, spowodowanym przez drugą wojnę światową, dogłębne zmiany społeczne aż po szczególnie bolesny konflikt w Wietnamie.

Nie znajdziecie tu spektakularnych zwrotów akcji. Siła tej opowieści tkwi w emocjach i bohaterach, którym po pewnym czasie zaczynamy naprawdę kibicować, chociaż nie zawsze się z nimi zgadzamy czy pochwalamy ich zachowania.

„Buckeye. Tajemnicę małego miasteczka” to książka, która kopie po nerkach, a później jeszcze dokłada cios prosto w serduszko.

Początkowo sceptyczna, skończyłam ją z poczuciem, że nie chcę jeszcze opuszczać Bonhomie. Na szczęście, ta historia zostaje z nami na długo po zatrzaśnięciu okładek.

Premiera w środę 26.08.2026

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy z @filialiteracka 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #recenzjaprzedpremierowa #ksiazkanadzis #flatlaypoland
Rzym. Roma. La dolce vita. Miasto Cezarów, papieży Rzym. Roma. La dolce vita. Miasto Cezarów, papieży, wielkich zabytków, tłumów turystów i pysznego jedzenia. A za tym wszystkim kryje się historia pełna władzy, intryg, konfliktów, spektakularnych upadków i wielkich przemian. Piękna, okrutna, splatająca wiarę i wiedzę w jedną niekończącą się historię Wiecznego Miasta.

I to właśnie o tym wszystkim jest „Rzym miasto Boga. Opowieść o świętości i władzy” Jessiki Wärnberg - propozycja zaskakująca na wielu płaszczyznach.

To podróż przez ponad dwa tysiące lat historii Wiecznego Miasta, począwszy od czasów Imperium Rzymskiego i początków chrześcijaństwa przez momenty, gdy papiestwo potrafiło naprawdę mocno namieszać w europejskiej polityce, aż po współistnienie Rzymu z Watykanem, siedzibą Państwa Kościelnego.

I uwierzcie mi, niektóre opisane tu wydarzenia brzmią jak scenariusz najbardziej pokręconego kryminału. Trzech jednocześnie urzędujących papieży? Polityczne rozgrywki na wielu frontach? Bezwzględne i brutalne walki o władzę? Oj, działo się, chwilami okrutniej niż w „Grze o tron”, która do bajek dla dzieci zdecydowanie nie należy. 

Najbardziej podobało mi się jednak to, że głównym bohaterem tej opowieści jest przede wszystkim sam Rzym, będący miastem, które przez wieki przeżywało wzloty i upadki, zmieniało swoje znaczenie i nieustannie tworzyło swoją własną historię, często targaną niespodziewanymi wichrami losu, pozostając w nomenklaturze stworzonej przez Martina.

Autorka opowiada barwnie, dynamicznie, przystępnie i bez naukowego zadęcia, dzięki czemu nawet dobrze znane wydarzenia możemy poznać z zupełnie innej perspektywy. To książka nie tylko dla fanów historii, czyta się ją jak dobrą powieść, z ciągle niedokończonym zakończeniem, bo przecież Wieczne Miasto jak i Kościół Katolicki cały czas trwają. 

Tylko od razu ostrzegam, po przeczytaniu tej książki zaczniecie planować wyjazd do Rzymu - ja już mam swoją listę, co koniecznie muszę zobaczyć przy kolejnej wizycie, najlepiej miesięcznej. 

A wy macie takie książki, po których natychmiast chcecie zobaczyć opisywane miejsce na własne
Nagie ciało młodej kobiety. W dłoni zabytkowa mone Nagie ciało młodej kobiety. W dłoni zabytkowa moneta. Kwiat hibiskusa, starannie złożone ubrania. Żadnych świadków, żadnych oczywistych śladów. 

Na miejscu zbr0dni pojawiają się Leopold Bilski i Anna Górska, dwoje prokuratorów, których łączy wspólne dziecko, przeszłość i zdecydowanie zbyt wiele niewypowiedzianych pretensji. 

Początek „Fioletu” Małgorzaty Oliwii Sobczak, siódmego już tomu „Kolorów Zła” zwiastuje dużo emocji, a jeszcze więcej tajemnic do rozwikłania.

I chociaż to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii, to tym razem mam mocno mieszane uczucia. Sama intryga jest naprawdę wciągająca, napięcie skacze jak ciśnienie po dobrej kawie, a kryminalistyczny research autorki, po raz kolejny, stoi na najwyższym poziomie. Na szczególne podkreślenie zasługuje wątek fizyczki z neurogenną utratą wzroku, posługujący się zupełnie inną perspektywą niż to, o czym do tej pory czytałam.

Bilski i Górska we „Fiolecie” są dla mnie najsłabszym ogniwem, ich życiowe rozterki chwilami przypominały bardziej problemy nastolatków niż dwojga dorosłych ludzi. Aż miałam ochotę powiedzieć im: „ogarnijcie się i weźcie się w końcu do roboty”, bo normalnie aż coś mnie trafiało. Liczę jednak, że to była sytuacja przejściowa, każdemu się zdarzyć. Na szczęście dużo miejsca otrzymały postacie drugoplanowe, które nadawały ton całej powieści - Pająk, Kita i Janka Hinca, która coraz lepiej odnajduje się w działaniu.

Pomimo słabszych momentów i tak „Fiolet” przeczytałam w jeden wieczór, bo ta historia naprawdę wciąga. To ciągle kawał dobrego, rasowego thrillera na wysokim poziomie, ze świetną warstwą psychologiczną. I chociaż w prawdziwym życiu mam ogromną słabość do fioletu, tak w „Kolorach Zła” coś nam wzajemnie nie siadło.

Niemniej całą serię polecam i nie mogę się doczekać kolejnego tomu, bo wiem, że na pewno znów będzie zacnie! 

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab

#polskiebookstagramy #takczytam #ksiazkoholiczka #bookshelf #recenzjaksiazki
Gotowi na weekend? Czas na „Wyjazd służbowy”. Szyk Gotowi na weekend? Czas na „Wyjazd służbowy”. Szykujcie się, że będą nadgodziny, bo od tej lektury nie oderwiecie się bez poznania jej zakończenia!

Dwie kobiety spotykają się przypadkiem w samolocie, a po kilku dniach zaczynają do ich najbliższych przychodzić wiadomości, które budzą coraz większy niepokój. 

Jasmine ucieka od przemocowego partnera, a Stephanie prowadzi pozornie idealne życie. Dwie zupełnie różne kobiety, jeden lot i ten sam mężczyzna, który obu zawrócił w głowie do tego stopnia, że poleciały z nim na tydzień do Atlanty. I tu zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki - sporadyczne wiadomości budzą większy niepokój niż cokolwiek wyjaśniają, a z każdą kolejną paniką tylko wzrasta. 

Autorka naprawdę potrafi budować napięcie, a zamiast odpowiedzi dostajemy kolejne pytania, ślepe tropy i informacje, które tylko coraz bardziej komplikują sytuację. I kiedy już wydaje się, że wreszcie wiemy, co tu się wydarzyło, fabuła robi kolejny zwrot, a my tylko szerszej otwieramy oczy i szybciej przewracamy kolejne strony.

I chociaż „Wyjazd służbowy” nie definiuje thrillera na nowo, to jak na debiut Jessie Garcia poradziła sobie naprawdę zacnie. Czytałam z wypiekami na twarzy i coraz większą ciekawością, co właściwie wydarzyło się podczas tego wyjazdu. Bo, że nie był to zwyczajny wyjazd służbowy, to tego możecie być pewni!

Warto sięgnąć!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwootwarte 

#recenzjaksiążki #takczytam #polskiebookstagramy #czytanietopasja #recenzentka
nie wiem, ile książek przeczytałam w życiu. Wiem z nie wiem, ile książek przeczytałam w życiu. Wiem za to, że niezmiennie kupuję nowe (bowiem ONI ciągle piszą!), mimo że moje regały od dawna sugerują, że powinnam przestać. 

mam na imię Magdalena i od kilku ładnych lat (a będzie ich już ponad trzynaście, choć tematyka się zmieniała) prowadzę swój książkowy zakątek internetu, w którym dzielę się tym, co przeczytałam, co mnie zachwyciło, co rozczarowało (aczkolwiek to rzadziej) i co sprawiło, że jeszcze długo po odłożeniu książki myślałam o jej treści.

dominują u mnie mroczniejsze klimaty - kryminały, thrillery, true crime, historia i reportaże, ale tak naprawdę najbardziej cenię sobie dobre historie.

a wszystko to w otoczeniu świnek morskich (trzy wesołe ryjki adopciaki obecnie z nami mieszkają) i całej codzienności, która niezmiennie mnie fascynuje.

tylko uczciwie ostrzegam: Twoja lista książek do przeczytania może się niebezpiecznie wydłużyć.

taką obietnicę mogę złożyć.

„muszę Ci koniecznie opowiedzieć, o czym właśnie przeczytałam” - zostań i wysłuchaj!

#polskiebookstagramy #książkoholiczka #takczytam #czytajpolsko #ulubione_fotowtorek_2026
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top