Książki

Zaczytana Madusia: „Ludobójstwo w Afryce. Niemieckie zbrodnie kolonialne” David Olusoga, Casper W. Erichsen – recenzja

W ten pierwszy tydzień sierpnia wytaczam zdecydowanie najtrudniejsze pozycje, które czekają od dawna na recenzję. „Ludobójstwo w Afryce. Niemieckie zbrodnie kolonialne” przeczytałam od razu w okolicach premiery, ale wyjątkowo ciężko było mi się zebrać, żeby napisać o niej coś więcej. I przyznam się, że ciągle jest to dla mnie trudne, szczególnie w obliczu obecnie trwających konfliktów. Uważam jednak, że ta pozycja to wręcz lektura obowiązkowa, bowiem kwestie w niej poruszane zdecydowanie zbyt długo skrywane były w mrokach historii. Zapraszam na recenzję, chociaż zbyt przyjemna to ona nie będzie.

Są takie reportaże obok których nie można przejść obojętnie. Ich lektura otwiera szeroko oczy, wstrząsa zastanym porządkiem i wydobywa na światło dzienne historie, które nie bez powodu miały pozostać głęboko schowane. I chociaż wydawało mi się, że w historii orientuję się całkiem nieźle, to opisywane w książce wydarzenia wielokrotnie mną wstrząsały i ciężko było mi uwierzyć, że to naprawdę miało miejsce.

A jednak! Autorzy, David Olusoga i Casper W. Erichsen spędzili mnóstwo czasu na zgłębianiu źródeł, by jak najdokładniej udokumentować omawiane przez nich zagadnienia. Nie była to łatwa sprawa, wiele z nich zostało doszczętnie zniszczonych, żeby prawda o okrucieństwach i bezwzględności niemieckich działań w Afryce, nie wyszła na jaw. I właściwie można powiedzieć, że tak się stało, bo jedyna aktywność Niemców na tamtym kontynencie kojarzą mi się z drugą wojną światową, kiedy prowadzone były tam działania wojenne. To była już zaledwie konsekwencja tego, co miało miejsce kilkadziesiąt lat temu i w czym można upatrywać korzenie powstania partii nazistowskiej i całego zła, które z tego wynikło.

„Ludobójstwo w Afryce” skupia się na niemieckim okresie kolonializmu Afryki. Ten proces sam w sobie należał do wyjątkowo okrutnych, o których każdy zaangażowany naród wolałby zapomnieć, ale tak jak o belgijskich szaleństwach króla Leopolda doskonale wiemy, tak brutalne działania Cesarstwa Niemieckiego zostały sprawnie wyciszone. Zupełnie niesłusznie, bo Niemcy też mają na sumieniu bezwzględne postępowanie, a książka skupia się na ich zbrodniach popełnionych wobec rdzennych ludów Herero, Nama i innych w Afryce Południowo-Zachodniej, na terenie dzisiejszej Namibii, na przełomie XIX i XX wieku. Autorzy krok po kroku opisują systematyczną eksterminację rdzennych mieszkańców przez wojska niemieckie po podniesieniu flagi Cesarstwa Niemieckiego na wybrzeżu Afryki w 1883 roku.

Na kolejnych stronach jesteśmy świadkami precyzyjnie przeprowadzonego ludobójstwa – nie ma co uciekać przez tym słowem, rzeczy należy nazywać po imieniu. To właśnie tam narodziły się pierwsze obozy koncentracyjne, w których mieszkańcy byli systematycznie głodzeni i zmuszani do pracy ponad siły tak, aby jak najszybciej pożegnali się ze światem. Byli oni także spychani na pustynie, żeby tam ginąć z głodu i gorąca. A to tylko dwa najjaskrawsze przypadki, w książce znajdziemy ich zdecydowanie więcej. Autorzy nie tylko skupili się na opisywaniu okrucieństw, dzięki swojej książce starają się także przywrócić pamięć ofiarom, pomijanym i zapomnianym. Ważne, że po tylu latach ktoś podjął się tego zadania!

„Ludobójstwo w Afryce” to lektura wyjątkowo przerażająca. Największe wrażenie robią nie jednak opisy okrucieństw, mnie osobiście poruszała brutalność kolonialnej polityki Cesarstwa Niemieckiego, głoszony rasizm, a przede wszystkim imperialna pycha i wyższość narodu podbijającego nad podbitym. Odczłowieczanie innych to częsta praktyka, która jest również i obecnie zauważana w trakcie toczących się na naszych oczach konfliktach. Szkoda, że nie wyciągamy wniosków z minionych wydarzeń i pewne rzeczy dzieją się cyklicznie, zupełnie jakby historia kołem się toczyła. Nie jest to łatwa lektura, przyjemnych momentu tu nie znajdziecie, a książka wstrząśnie Wami dogłębnie. Mimo to – trzeba ją przeczytać!

/*współpraca barterowa z wydawnictwem Filia na Faktach/ dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *