poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Nie uwierzysz, kto zabił” Max Czornyj – recenzja

    26/05/2026 /

    Małymi kroczkami. To ostatnio moja ulubiona metoda działania, pozwalająca mi radzić sobie z presją, którą najczęściej narzucam sama na siebie. Muszę jednak uważać, bo ciągle lubię skrajności i pilnuję się, by nauka odpuszczania sobie nie poszła za daleko. Stąd też…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dobra samarytanka” John Marrs – recenzja

    25/05/2026 /

    Z każdym kolejnym dniem coraz ciężej jest mi zasiąść z powrotem do pisania, szczególnie gdy widzę piętrzące się stosy książek - tych przeczytanych i tych, które ciągle czekają na swoją kolej. Moja motywacja szoruje po dnie, maj zupełnie nie cieszy…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zamknięte w lodzie” Izabela Janiszewska

    13/05/2026 /

    I znów nadszedł w moim życiu taki okres, gdy gonię swój ogonek i dogonić go nie mogę, bo przecież kiedyś trzeba spać. A im starsza jestem, tym organizm mniej wybacza i nie można szarżować tak, jak to miało miejsce kilkanaście…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Kiedyś były tu wilki” Charlotte McConaghy – recenzja

    10/05/2026 /

    Pierwsza książka autorki, "Dziki mroczny brzeg" wstrząsnęła mną dogłębnie. Jej szorstka forma i mocno chropowaci bohaterowi mocno zapadli mi w pamięć i często do niej wracam w rozmowach ze znajomymi. Kiedy pojawiła się informacja, że w maju ukażą się "Kiedyś…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Czarne morze” Michał Śmielak – recenzja

    05/05/2026 /

    I znowu przyszedł maj! Cieszę się jak dziecię, bowiem jest to zdecydowanie mój najulubieńszy miesiąc w roku, a na pewno ten najpiękniej pachnący. Od razu człowiekowi lżej na serduszku, a że dodatkowo całą majówkę przesiedziałam w lesie, praktycznie bez żadnych…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zemsta. Kulisy powrotu Donalda Trumpa do władzy” Alex Isenstadt – recenzja

    28/04/2026 /

    Donald Trump jaki jest, to każdy widzi, ale każdy widzi go inaczej. To jedna z tych postaci, którą ciężko jednoznacznie określić, a ostatnie lata jego działalności na pewno nie sprzyjają prostym ocenom. Już jego pierwsza kadencja jako prezydenta Stanów Zjednoczonych…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Malachit. Sumienia półszlachetne” Michał Wierzba – recenzja premierowa

    22/04/2026 /

    Zwykle w miesiącu przypada taka jedna środa, gdy ilość premier książkowych potrafi przytłoczyć i właśnie dziś nadszedł ten dzień. Już od kilku dni rozwiązał się na blogasku worek z recenzjami przedpremierowymi, a to ciągle nawet nie połowa tego, co mam…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Martwy punkt” Aro Sáinz de la Maza – recenzja przedpremierowa

    21/04/2026 /

    Wielkie turystyczne miasta kojarzą się najczęściej z piękną pogodą, radosnym gwarem, wielojęzycznym tłumem i beztroskim czasem. Szczególnie stolica słonecznej Katalonii budzi wyjątkowo pozytywne skojarzenia, więc ciężko nam wyobrazić sobie jego mroczną stronę, z którą zetkniemy się boleśnie w drugim tomie…

    czytaj dalej
    By Madusia
123

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (121) recenzja (348) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (46) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Hasło „najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki Hasło „najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki przeczytacie” na okładce sprawia, że oczekiwania wobec lektury rosną błyskawicznie.

I muszę przyznać, że Max Czornyj naprawdę potrafi namieszać w głowie, bowiem „Nie uwierzysz, kto zab!ł” to historia pełna mroku, manipulacji i zwodniczych tropów. Każda kolejna perspektywa burzy wszystko, w co przed chwilą wierzyliśmy, a absolutnie żadna prawda nie ma gwarancji, iż rzeczywiście nią jest.
Ta opowieść wciąga błyskawicznie, jednocześnie irytuje i zaskakuje, co sprawia, że ani przez moment nie można poczuć się bezpiecznie. A dodatkowo zakończenia naprawdę się nie spodziewałam - co samo w sobie jest naprawdę dużym plusem.

Aczkolwiek z bohaterami totalnie nie było mi po drodze, a momentami czułam się wręcz zmęczona tą grą autora z czytelnikiem, to jedno jest pewne, że obok tej książki trudno przejść obojętnie.

Więcej o „Nie uwierzysz, kto zabił” znajdziecie już na blogasku, a recenzja powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #polskiebookstagramy #czytajpolsko #czytampolskichautorów
Granica między pomocą a manipulacją to jeden z głó Granica między pomocą a manipulacją to jeden z głównych tematów najnowszej książki Johna Marrsa.

„Ostatnia samarytanka” to thriller, który momentami mnie przytłaczał mnie jak głaz Syzyfa. Rozmowy telefoniczne z ludźmi walczącymi o ostatnią iskierkę nadziei, psychologiczna gra pełna niedopowiedzeń i bohaterka, której nie da się ani polubić ani tym bardziej zrozumieć do końca. Laura Morris to postać, która potrafi jednocześnie fascynować i budzić niepokój, doprowadzając mnie momentami do potężnej frustracji.

Im dalej w tę historię, tym bardziej miałam wrażenie, że grunt usuwa się spod nóg, a prawda zmienia kształt z każdą kolejną stroną. Wyjątkowo często towarzyszyło mi uczucie niepokoju, kiedy sama nie potrafiłam rozstrzygnąć, co jest prawdą, a co jedynie fantazją bohaterów i to zwykle wyjątkowo złowrogą. 
 
To zdecydowanie jedna z tych książek, które zostawiają po sobie dyskomfort, ale właśnie dlatego trudno o niej zapomnieć.

Na blogasku czeka pełna recenzja tej pokręconej i mocno psychologicznej historii, a powstała we współpracy barterowej z @czwartastronakryminalu 

#recenzjaksiążki #czytamirecenzuję #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #kochamczytac
Są takie kryminały, które nie tylko trzymają w nap Są takie kryminały, które nie tylko trzymają w napięciu, ale zostają z nami jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. I właśnie „Zamknięte w wodzie” Izabeli Janiszewskiej takie są. 

Mroczny, zimowy klimat, tajemnice skrywane głęboko w pamięci i bohaterowie walczący z własnymi demonami sprawiają, że od tej historii nie sposób się oderwać. To opowieść o traumie, poczuciu winy, konsekwencjach i prawdzie, która potrafi boleć bardziej niż zdrada. Autorka konsekwentnie, strona po stronie, rzeźbi niezwykłą historię, tak pełną napięcia, że momentami aż skrzy, choć jednocześnie amatorzy szybkiego rozwoju akcji mogą być rozczarowani. Ja jednak pokochałam tę historię całym swym serduszkiem. Po cichu liczę, że to nie było ostatnie spotkanie z główną bohaterką, dociekliwą panią technik Anitą Bauer - zbyt intrygująca jest, by zniknąć tak szybko z czytelniczej sceny.

Wyjątkowo wysoko cenię sobie kryminały, które zmuszają do myślenia, a nie są jedynie chwilową rozrywką. Izabela Janiszewska po raz kolejny udowodniła, że polskie autorki potrafią tworzyć historie na światowym poziomie. Ta książka uwiera, przygniata emocjonalnie i jednocześnie zachwyca perfekcyjnie skonstruowaną warstwą psychologiczną. Mnogość wątków momentami może przytłaczać, ale tutaj każde słowo jest dokładnie przemyślane i nieprzypadkowe. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, co też polecam Wam z całą swoją siłą internetowej perswazji.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @czwartastronakryminalu 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #czytampolskichautorów #polskiebookstagramy #czytajpolsko
jak Wam czytelniczo poszedł kwiecień? u mnie na bo jak Wam czytelniczo poszedł kwiecień? u mnie na bogato - osiemnaście papierowych plus trzy ebooki.

każda warta uwagi,
zmuszająca do refleksji,
dostarczająca rozrywki,
mocno siadająca na serduszku.

to był ładny miesiąc.

cieszę się, że mam szczęście do dobrych książek.

#polskiebookstagramy #podsumowaniemiesiąca #przeczytane #czytajpolsko #iskry_fotowtorek_2026
Charlotte McConaghy po raz kolejny roztrzaskała mo Charlotte McConaghy po raz kolejny roztrzaskała moje serduszko. „Dziki mroczny brzeg” pochłonął mnie w zeszłym roku, teraz nadszedł czas na jej kolejną powieść.

„Kiedyś były tu wilki” to historia surowa, przepełniona bólem, tęsknotą i niepokojem o świat, który sami powoli doprowadzamy do ruiny. Szkockie wzgórza Highlands spowite mgłą, wilki wracające na dawne tereny i siostry próbujące odnaleźć siebie po traumie. Absolutnie wszystko tutaj jest dzikie, szorstkie i boleśnie prawdziwe. 

Ta książka boli i uwiera.Momentami przytłacza swoją bezwzględnością, ale jednocześnie hipnotyzuje pięknem natury i niezwykłą więzią, która potrafi połączyć ludzi oraz zwierzęta. McConaghy znów przypomina, że człowiek nie stoi ponad przyrodą, a jest jedynie jej częścią, a my zdecydowanie nie chcemy pamiętać.

Nie da się przejść obok tej historii obojętnie. Zostawia w głowie chaos myśli, wyrzuty sumienia i cichą nadzieję, że może jeszcze nie wszystko stracone. 

„Kiedyś były tu wilki” to powieść Absolutnie wyjątkowa. Poruszająca. Bolesna. Okrutna. Piękna. Niepowtarzalna. Doskonała. Czytajcie, proszę.

Szersza recenzja czeka na blogasku, ale ciągle nie potrafię odnaleźć odpowiednich słów, by opisać to, co przeżyłam w trakcie lektury. Sami musicie to poczuć.

współpraca barterowa z @filialiteracka 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #kochamczytać #czytam
Gotowi na pierwszą majową środę pełną cudnych prem Gotowi na pierwszą majową środę pełną cudnych premier i nowości? 

Na blogaska właśnie wjechały zapowiedzi tego miesiąca, żebyście już nie musieli sami sprawdzać. Chociaż przypominam - to moja wyjątkowo subiektywna lista.

#takczytam #polskiebookstagramy #książkoholiczka #bookstagrampl #czytaniejestsexy
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top