poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

Książki

Zaczytana Madusia: „Zraniony stół” Laura Martínez Belli – recenzja przedpremierowa

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Śmiały” Elżbieta Cherezińska – recenzja premierowa

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Niezapominajka” Ewelina Klimko – recenzja

read more
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery sierpnia 2025!

    04/08/2026 /

    Nie mam absolutnie nic na swoje usprawiedliwienie, najpierw dopadł mnie Mundial, a później zanotowałam całkowity zjazd energetyczny i niejednokrotnie samo wstanie z łóżka było prawdziwym wyzwaniem. Sierpień jako mój najbardziej znielubiony miesiąc w trakcie całego roku, tak, ten z moimi…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Homer na nasze czasy” Marek Węcowski – recenzja

    20/07/2026 /

    Od kilku dni w kinach rekordy oglądalności bije mocno kontrowersyjna wersja "Odysei", budząca jednak sporo zachwytów. Sama też zamierzam się na nią wybrać, chociaż nie wiem, czy przypadnie mi do gustu, bowiem z estetyką i klimatem Nolana nie zawsze jest…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Francesca i Nunziata” Maria Orsini Natale – recenzja

    19/07/2026 /

    Ależ mi tych kilka ostatnich dni upłynęło błyskawicznie. Tych kilka dni urlopu jest już tylko miłym wspomnieniem, ale doskonale spełniły swoją rolę, także jestem bardzo zadowolona. A dzisiaj wreszcie skończą się mistrzostwa świata w piłce nożnej i będzie można wrócić…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Wdowa” Helene Flood – recenzja

    10/07/2026 /

    Od wczoraj rozkoszuję się ciszą i spokojem Dolnego Śląska, siedząc sobie w małym domku tuż przy lesie. Dziś głównie odpoczywałam, ale jutro zamierzam wyruszyć w teren, bowiem tyle tu pięknych miejsc, że ciężko się zdecydować na to, co zobaczyć w…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Nocna niania” Nelle Lamarr – recenzja

    08/07/2026 /

    W lipcu na blogasku rozgościły się mroczne lektury i nie odpuszczą jeszcze przez kilka recenzji. Zdecydowanie najlepiej siadają mi w czasie oczekiwania między kolejnymi meczami, szczególnie gdy te mają miejsce w środku nocy. A sama "Nocna niania" wydaje się być…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Wampir z Krakowa. Historia seryjnego mordercy, Karola Kota” Max Czornyj – recenzja

    06/07/2026 /

    Zdecydowanie autorem o najbardziej rozbuchanej wyobraźni jest Max Czornyj, szczególnie gdy chodzi o te najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Osobiście uważam, że duży wpływ na taki rozwój kariery pisarskiej mają ukończone studia prawnicze, bowiem wkuwanie kodeksów na pamięć potrafi mocno zachwiać…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Dahmer. Prawdziwa historia seryjnego mordercy” Anne E. Schwartz – recenzja

    05/07/2026 /

    Istnieje spore grono osób, które uwielbiają sięgać po mroczne historie, zwłaszcza gdy opierają się na prawdziwych historiach. Nieprzypadkowo nurt true crime tak szybko osiągnął niezwykłą popularność, czego wyrazem jest rosnąca liczba osób zaangażowanych w jego tworzenie, chociaż nie mam tu…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery lipca 2026!

    30/06/2026 /

    Krótkie są noce czerwca, w tym roku dodatkowo zdominowane przez mistrzostwa świata w piłce nożnej, których to oglądania nie potrafię sobie odmówić. Na szczęście trwają one jedynie do połowy miesiąca, a i teraz już jesteśmy w fazie pucharowej, co przekłada…

    czytaj dalej
    By Madusia
1234

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (54) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (126) recenzja (370) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (50) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. Kraków, który znamy vs Kraków, którego już nie ma. 

Spacerując po Rynku Głównym, trudno dziś uwierzyć, że jeszcze niewiele ponad 80 lat temu nie było tam Adasia, a w jego niedalekim sąsiedztwie stała szubienica. A zamiast tańców i śmiechów był strach i były też szczekaczki.

I właśnie między innymi takie historie znajdziemy w książce Jana Jakuba Grabowskiego „Okupowany Kraków. Przewodnik po stolicy Generalnego Gubernatorstwa”.

To zdecydowanie więcej niż przewodnik czy sucha lekcja historii. Ponad 60 archiwalnych fotografii poddanych cyfrowej koloryzacji pozwala spojrzeć na dobrze znane miejsca z zupełnie innej perspektywy. Autor prowadzi nas ulicami Krakowa, począwszy od Dworca Głównego, przez kolejne ulice i uliczki, aż po miejsca kaźni, pokazując nie tylko ślady wojny, które wciąż możemy odnaleźć na miejskich elewacjach, ale też codzienne życie mieszkańców. I nagle okazuje się, że mijając jakiś budynek, możemy przejść obok historii, o której kompletnie nie mieliśmy pojęcia. Nie z tą książką!

Są tu również opowieści o niemieckich planach przebudowy Krakowa, życiu pod okupacją, relacjach z Warszawą, a także niezwykle poruszające historie dotyczące miejsc, w których ginęli ludzie.Szczególnie mocno poruszył mnie fragment dotyczący Sonderaktion Krakau, które to wydarzenie wspominaliśmy w trakcie studiów, składając kwiaty na Cmentarzu Rakowickim.

Po tej książce mam ochotę zrobić coś, co uwielbiam najbardziej, wziąć ją pod pachę i ruszyć w miasto tropem opisanych miejsc. Poszukać śladów kul, spojrzeć inaczej na znane ulice i sprawdzić, ile historii mijamy każdego dnia, nawet o tym nie wiedząc.

„Okupowany Kraków” to jedna z tych książek, które nie tylko czyta się z zainteresowaniem. One sprawiają, że po odłożeniu książki zaczynamy zupełnie inaczej patrzeć na świat wokół siebie.

I myślę, że każdy Krakus, albo po prostu każdy miłośnik historii, powinien mieć ją na swojej półce.

Moje historyczne serduszko wręcz pieje z zachwytu. 11/10!

Premiera jutro 09.09.

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_history
W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, naw W małych miasteczkach nic nie ginie bez śladu, nawet jeśli wszyscy chcieliby o tym zapomnieć.

Czernik. Stara garbarnia. Brutalnie okaleczone ciało młodej dziewczyny, a przy nim niepozorny guzik powleczony ludzką skórą. Początek jak u Hitchcocka.

Ale to nie wszystko! DNA z guzika nie pasuje do zam0rdowanej, a ślad wiedzie do zaginionej przed laty nastolatki. Przypadek? Nie sądzę, szczególnie że im głębiej komisarz Jakub Lubański wchodzi w tę sprawę, tym więcej tajemnic zaczyna wypływać na powierzchnię. 

„Kamień w wodę” Pauliny Cedlerskiej to kryminał, który zdecydowanie bardziej niż szaloną akcją kupił mnie klimatem. Dusznym, ciężkim i niepokojącym. Takim, w którym niby wszyscy wszystko wiedzą, ale jakoś dziwnie nikt nie ma ochoty powiedzieć całej prawdy. 

Do tego dwie linie czasowe, mocna warstwa psychologiczna i bohaterowie, którzy zdecydowanie nie mają lekkiego życia. Proste rozwiązania tutaj właściwie nie istnieją.

I właśnie takie kryminały lubię najbardziej, gdzie zagadka jest ważna, ale równie mocno liczy się to, co siedzi w głowach bohaterów. Bowiem najstraszniejszym drapieżnikiem jest sam człowiek.

Mam tylko jedno „ale”, gdyż zakończenie pozostawiło mnie z poczuciem niedosytu. Przy tak misternie budowanej historii spokojnie przydałoby się jeszcze kilkadziesiąt stron, żeby ciut mocniej zaakcentować rozwiązanie. Chociaż najlepiej sami to oceńcie - ja polecam! To takie mocne 7/10!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @filiamrocznastrona 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #czytajpolsko #ksiazkanadzis #zdjeciedlaksiazki
problem każdego książkoholika. #polskiebookstagra problem każdego książkoholika.

#polskiebookstagramy #polskibookstagram #bookreelsofinstagram #książkoholiczka #bookshelf
Grzeczni już byliśmy. I całe szczęście! Siedemdz Grzeczni już byliśmy. I całe szczęście! 

Siedemdziesięcioletnia Daphne dochodzi do wniosku, że najwyższa pora znaleźć sobie przyjaciół, ale jako mistrzyni strategii, nie zamierza po prostu podejść do kogoś i zagadać. Nie, tu potrzebny jest konkretnie rozpisany plan, koniecznie na nowej białej tablicy i za pomocą odpowiednio dobranych pisaków. Jak ja to doskonale rozumiem!

Trafiając na pierwsze spotkanie w osiedlowym klubie seniora, nic jednak nie przebiega dokładnie tak, jak się spodziewała. Jest zawalony strop, śmierć jednej z klubowiczek, deweloperzy czyhający na budynek i grupa seniorów, którzy może i grzeczni już byli, ale z pewnością nie zamierzają siedzieć bezczynnie. Daphne, trochę na przekór samej sobie, angażuje się w zastaną sytuację całą sobą.

Największą siłą tej powieści są jej bohaterowie. Każdy z nich ma własną przeszłość, tajemnice, lęki i doświadczenia, a wspólnie tworzą grupę, której po prostu nie da się nie polubić. No i jest jeszcze Margaret Thatcher, podbijająca serduszka wszystkich, których spotka na swej drodze!

„Grzeczni już byliśmy” miała być dla mnie lekką książką na podróż pociągiem. I owszem, jest zabawnie, jest lekko i momentami naprawdę bardzo rozczulająco, aczkolwiek im bliżej końca, tym bardziej okazywało się, że ta historia to zdecydowanie coś więcej. To opowieść o przyjaźni, samotności, drugich szansach i o tym, że na nowe życie nigdy nie jest za późno. Piękna, pouczająca, dająca kopa do działania, bo skoro oni mogli, to co mnie stoi na przeszkodzie, by ruszyć przed siebie.

A jak w końcu dorosnę, to chcę być właśnie taką seniorką jak Daphne. Takich bohaterek potrzebujemy zdecydowanie więcej!

Polecam, dla mnie to totalny must read, takie mocne 10/10!

Szersze recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @znak_literanova 

#recenzjaksiążki #ksiazkanadzis #polskiebookstagramy #ksiazkowelove #czytaniejestfajne
czytelniczo sierpień był naprawdę zacny. ustrzelił czytelniczo sierpień był naprawdę zacny. ustrzeliłam oczko.

dziewiętnaście papierowych.
dwa ebooki. 

różne światy, cały wachlarz emocji, spotkania z ulubionymi autorami, odkrywanie nowych.

niczego nie żałuję, każde przeczytane słowo zostawiło ślad.

największy: „Kasandra w ruinach” - tak bardzo moja historia @magdaknedler 

#polskiebookstagramy #książkoholiczka #takczytam #bookreader #bookobsessed
nie do wiary jak cudnie zapowiada się wrzesień! t nie do wiary jak cudnie zapowiada się wrzesień!

tak, cieszę się, że lato chyli się ku końcowi, a jesień małymi kroczkami już do nas zmierza. i ma być mój czas, bo na razie ten rok nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

a czytelniczo miodzio będzie! na blogasku czeka już moje subiektywne zestawienie najciekawszych CZTERDZIESTU SZEŚCIU premier - wbijajcie koniecznie, bo zapewne o czymś zapomniałam.

link w bio - wybaczcie, musiałam. 

#pozytywny_fotowtorek_2026 #takczytam #polskiebookstagramy #kochamczytać #książkoholiczka
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top