poprostumadusia.pl

blog o książkach, podróżach i Krakowie

Alt Sidebar
Random Article
Search
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem
  • Podróże
  • Lifestyle
  • Książki
  • Jedzenie
  • Kraków
  • Rowerem

No Widgets found in the Sidebar Alt!

Książki

Zaczytana Madusia: „Efekt morza” Katarzyna Bonda – recenzja przedpremierowa

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Freud. Miłość i psychoanaliza” Iwona Kienzler – recenzja

read more
Książki

Zaczytana Madusia: „Zabójcza zieleń” Wiktoria Król – recenzja przedpremierowa

read more
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Niemiecka żona” Debbie Rix – recenzja

    19/09/2024 /

    Przyznam się szczerze, że często mam problem z książkami osadzonymi w realiach wojennych, nie będącymi stricte tytułami historycznymi. Zdarza się bowiem, że relacje międzyludzkie pojawiające się w nich są mocno przerysowane czy wprost mało prawdopodobne, a romantyzowanie niektórych wątków czasami…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Rzym. Historia wiecznego miasta” Ferdinand Addis – recenzja

    18/09/2024 /

    Ależ się podziało - nikt nie spodziewał się aż tak trudnej sytuacji na południu naszego kraju i praktycznie od kilku dni nie mogę się oderwać od bieżących informacji. Sama włączyłam się w pomoc tak jak mogę, chociaż to tylko mały…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Mag z Kremla” Giuliano Da Empoli – recenzja

    15/09/2024 /

    Dzisiaj w moim kąciku niedzielnych recenzji przychodzę z wyjątkowo małą i niepozorną książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i pochłonęłam ją za jednym zamachem. Niezmiernie się cieszę, że udało mi się w tym roku odkryć wydawnictwo Filtry, które z…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Nocna zmiana” Ania Bas – recenzja

    04/09/2024 /

    U mnie ciągle wakacyjne klimaty pełną gębą, odpoczywam sobie właśnie na zacisznym tarasie z widokiem na przepiękną zatoczkę na wyspie Murter. Jest to również doskonała okazja, żeby napisać recenzję jednej z książek, które zabrałam ze sobą na wakacje. Koniec końców…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: Najciekawsze premiery września 2024!

    01/09/2024 /

    Zaczynamy wrzesień! Po lżejszym okresie wakacyjnym, wydawnictwa złapały oddech i w pierwszym jesiennym miesiącu postanowiły zasypać nas prawdziwą górą premier. Zachwycających, wyczekiwanych i na pewno dopieszczonych. Sama nie mogę się doczekać większości tych tytułów, co w połączeniu z moim wyjątkowo…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zagadka West Heart” Dann McDorman – recenzja

    31/08/2024 /

    Pojawił się ostatnio interesujący trend na pisanie kryminałów przełamujących barierę autor-czytelnik. Coraz częściej zdarzają się bezpośrednie zwroty do osoby czytającej, nakierowujące na ważne kwestie czy po prostu stwarzające wrażenie luźnej gadki. Przyznam szczerze, że ciągle jest mi się ciężko do…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Zmierzch Wschodu” Yasheng Huang – recenzja

    30/08/2024 /

    Trafiają czasem do mnie takie książki, których zrecenzowanie zajmuje mi strasznie dużo czasu. Najczęściej wiąże się to z jej objętością i powagą tematu, co właśnie miało miejsce w przypadku wiele mówiącego tytułu "Zmierzch Wschodu. Jak Chiny stały się potęgą i…

    czytaj dalej
    By Madusia
  • Książki

    Zaczytana Madusia: „Co wiedzą umarli” Barbara Butcher – recenzja

    18/08/2024 /

    Wyjątkowo w tym roku nie mam co narzekać na sierpień, jest zaskakująco udany. Zarówno pogodowo, życiowo jak i książkowo. Mam szczęście, że trafiają mi się naprawdę dobre książki, którymi później mogę się z czystym sumieniem dzielić z Wami na blogasku.…

    czytaj dalej
    By Madusia
2526272829

Kilka słów o mnie

książki.
podróże.

a w skrócie:
obecnie w Krakowie.
lat 38.
oczy niebieskie.

w razie pytań:
kontakt@poprostumadusia.pl

Tagi

andaluzja (16) andora (2) beskidy (2) bieszczady (4) chorwacja (24) czechy (5) galicja (6) grecja (2) góry (35) hiszpania (33) jaskinia (3) jezioro (11) jura (6) kantabria (1) kastylia - la mancha (8) kastylia-leon (1) korona gór polski (15) kraj basków (3) kujawsko-pomorskie (3) la rioja (2) lombardia (4) mazury (5) miasto (53) mierzeja wiślana (6) morawy (3) morze (37) pieniny (2) podlasie (2) podsumowanie (5) polska (63) premiera (112) recenzja (324) stolice europejskie (6) sudety (8) szlak orlich gniazd (3) słowacja (3) tatry (9) toskania (11) warmia (4) wiatraki (4) włochy (17) zamek (11) zapowiedzi (44) zea (5) żagle (18)

Archiwa

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

poprostumadusia

Procesy norymberskie to jedno z najważniejszych wy Procesy norymberskie to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii powojennego świata, stanowiące symbol rozliczenia zbrodni III Rzeszy. „Rozmowy norymberskie” pokazują czytelnikowi coś zupełnie innego niż sala sądowa, bowiem za ich pośrednictwem trafiamy do więziennych cel oskarżonych.

Autorem tych zapisków jest Leon Goldensohn, amerykański psychiatra wojskowy, który ponad pół roku spędził na rozmowach z więźniami. Bez presji, bez narzucania tematów, głównie po prostu słuchał. 

I to właśnie jest najbardziej przerażające.

Bo z tych rozmów nie wyłania się obraz potworów, tylko widzimy ludzi zwyczajnych ludzi, którzy nie czują się źli. Jedni wypierają się winy, inni zasłaniają rozkazami, a kolejno trzymają się tematów neutralnych i bezpiecznych jak rodzina czy sztuka. Wychowali się w normalnych warunkach, uczyli w dobrych szkołach, kochali, śmiali się i cierpieli, a mimo to potrafili postępować bez skrupułów, ślepo wypełniając to, co im polecono.

Ta książka nie daje prostych odpowiedzi.
Nie tłumaczy, skąd bierze się zło.
Nie podpowiada, jak go uniknąć.

A dodatkowo zostawia czytelnika z bardzo niewygodną refleksją, że każdy człowiek może ulec manipulacji, propagandzie i sile charyzmatycznego przywódcy.

I właśnie dlatego „Rozmowy norymberskie”, mimo iż opisują wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat, są tak przerażające aktualne. Polecam każdemu, nie jest to łatwa lektura, ale cholernie ważna!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab 

#recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #flatlaytoday #ksiazkanadzis #czytamirecenzuję
Wiem, że po każdych targach książki czekacie na mó Wiem, że po każdych targach książki czekacie na mój stos, który własnoręcznie ze sobą przytargałam do domu.

Otóż i on!🔥

Niczego nie żałuję, chociaż w pociągu prawie się zabiłam walizką usiłując ją wnieść do wagonu.😆

I jest to zarazem stos pokazujący, jak wielki jest rozrzut tematyczny czytanych przeze mnie książek.

#polskiebookstagramy #noweksiążki #kochamczytać #czytanietopasja #somanybookssolittletime
Dzisiejsza premiera - duet @monikaraspen_z_sudetow Dzisiejsza premiera - duet @monikaraspen_z_sudetow & @wydawnictworeplika potrafią w piękne książki.💜

#polskiebookstagramy #premieraksiążki #bookstagrampolska #unboxing #unboxingbooks
Znacie twórczość Pauliny Cedlerskiej? Po dobrych Znacie twórczość Pauliny Cedlerskiej?

Po dobrych „Punktach przecięcia” byłam bardzo ciekawa kolejnej historii spod jej pióra, więc z zaciekawieniem sięgnęłam po „Ślady”. I zdecydowanie tego nie pożałowałam!

„Ślady” to mocno psychologiczny kryminał, który od pierwszych stron buduje atmosferę napięcia i tajemnicy. Autorka po raz kolejny pokazuje, że świetnie odnajduje się w świecie mrocznych sekretów i skomplikowanych ludzkich historii. Nic nie jest tu oczywiste, a kolejne odkrywane fakty tylko pogłębiają zagadkę i sprawiają, że czytelnik zaczyna kwestionować wszystko, co wydawało się pewne. To totalnie moje klimaty!

Jest to historia, która przypomina, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie. Czasem wystarczy jeden drobiazg, jeden trop, by wszystko zaczęło się rozpadać i ujawniło prawdę, którą ktoś bardzo chciał ukryć. I jak to zwykle bywa w takich historiach, najczęściej cierpią niewinni. 

Nie jest to łatwa książka, de facto trzy linie czasowe nie pozwalają na psychiczny odpoczynek w trakcie lektury, bo w każdym z nich kryje się pewien mrok i tajemnica. I nie zawsze prawda jest najlepszym wyjściem…

Czytajcie „Ślady”, zostawią Was ze sporym zamieszaniem w głowie, które nieprędko minie. Polecam!

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwofilia 

#czytamirecenzuję #recenzjaksiążki #polskiebookstagramy #takczytam #czytaniejestsexy
Społeczne oczekiwania wobec kobiet potrafią być pr Społeczne oczekiwania wobec kobiet potrafią być przytłaczające. Te wszystkie „powinnaś”, „musisz”, „tak wypada” słyszała chyba każda z nas. Między innymi to właśnie z taką presją mierzą się bohaterki książki „Dylematy kobiet pracujących” autorstwa Fumio Yamamoto, mająca dzisiaj swoją polską premierę.

To zbiór pięciu opowiadań o kobietach, które próbują odnaleźć własną drogę i to najczęściej wbrew temu, czego oczekuje od nich świat. Każda z nich zmaga się z innymi problemami: samotnością, chorobą, poczuciem zagubienia czy presją społeczną.

Najbardziej poruszyło mnie pierwsze opowiadanie, w którym bohaterka marzy, by w kolejnym życiu zostać… wypławkiem. A wiecie dlaczego? Bo to stworzenie potrafi się odrodzić nawet z najmniejszego fragmentu swojego ciała. Ta niezwykła metafora nabiera sensu dopiero wtedy, gdy dowiadujemy się o jej chorobie i o tym, jak bardzo zmieniła ona jej życie.

Ta książka jest pełna emocji, refleksji i bardzo trafnych obserwacji o ludzkiej naturze. Pokazuje, że wolność, choć przecież tak upragniona, bywa też trudna. Bo gdy nikt nam nie mówi, co mamy robić, nagle okazuje się, że sami musimy znaleźć odpowiedź. I często nie wiemy co z tym zrobić.

Mimo że od pierwszego japońskiego wydania minęło ponad 25 lat, ta książka wciąż pozostaje zaskakująco aktualna. Bo niezależnie od czasu i miejsca, ludzie wciąż próbują odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: jak żyć po swojemu?

Szersza recenzja czeka na blogasku, a powstała we współpracy barterowej z @wydawnictwo_wab 

#recenzjaksiążki #recenzentkaksiążek #czytelniczka #takczytam #polskiebookstagramy
Kwintesencją kobiecości od zawsze i na zawsze jest Kwintesencją kobiecości od zawsze i na zawsze jest dla mnie „Portret kobiecy” Szymborskiej.

„słaba, ale udźwignie.[…]
dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona […]”

Miłosz Kłaczek ma bardzo kiepskie wyniki badań, w czwartek odstawiamy go na dalszą diagnostykę.

niebezpiecznie krąży w powietrzu widmo zeszłorocznego marca, gdy walczyliśmy o Gustawa.

boje się, martwię i czuję jak sparaliżowana.

nie wiem, nie mogę sama nic zrobić, a bezsilność boli najbardziej. 

trzymajcie kciuki.

#kobieta_fotowtorek_2026 #kobieta #portretkobiety #fotowtorek #kobiecość
Zaobserwuj na Instagramie
madusia 2026 ©
  • Facebook
  • Instagram
Back to top